niedziela, 4 stycznia 2015

"Monument 14. Niebo w ogniu" Emmy Laybourne

Tytuł: Monument 14. Niebo w ogniu
Autorka: Emmy Laybourne
Seria: Monument 14, tom: II
Wydawnictwo: Rebis
Stron: 344

"Kilkanaścioro dzieci. Jeden supermarket, Milion rzeczy, które mogą pójść źle.

Zostańcie na miejscu albo uciekajcie do Denver.

Grupka nastolatków i młodszych dzieci - uwięziona w supermarkecie, w którym ukryła się przed serią coraz to większych katastrof - uczy się, jak przetrwać i zorganizować sobie schronienie przed chaosem. Pojawienie się obcych z zewnątrz burzy ich kruchy spokój i prowadzi do kolejnej tragedii, choć też daje dzieciom promyk nadziei. Okazuje się, że z lotniska w Denver władze ewakuują ludzi w bezpieczne miejsca. Jeśli tam dotrą, być może spotkają rodziców i zostaną ocaleni. W obliczu trudnej decyzji grupa się dzieli: Dean postanawia zostać w sklepie wraz ze swoją ukochaną Astrid i trójką maluchów, a jego brat Alex razem z pozostałymi wyrusza w najeżoną niebezpieczeństwami podróż do niepewnego celu. Świat po kataklizmie jest jednak jeszcze gorszy, niż się spodziewali. Ale i w sklepie wcale nie jest bezpieczniej...

Nikt nie wie, że wojsko ma własne radykalne plany, jak uporać się z następstwami tsunami." 

I tom serii "Monument 14" pozytywnie mnie zaskoczył. Choć nie spodziewałam się niczego niezwykłego, książka okazała się naprawdę świetna - pełna akcji i wciągająca. Ku radości czytelników, na kolejne części nie musieliśmy czekać zbyt długo. Cała trylogia została wydana w bardzo krótkich odstępach czasu dzięki, czemu mogłam poznać zakończenie tej historii, bez odświeżania sobie początku. 

"Monument 14" opowiada o losach nastolatków i dzieci uwięzionych w supermarkecie. Z bohaterami rozstaliśmy się w momencie, gdy postanowili się rozdzielić. Większość ich zamierza autobusem dostać się do Denver, gdzie (prawdopodobnie) trwa ewakuacja. Jednak Dean i Astrid, z uwagi na swoją grupę krwi, lecz również ciążę dziewczyny, postanowili pozostać w markecie. Towarzyszy im również trójka dzieciaków i... ludzie, którzy mogą chcieć się wejść do środka. Któż nie chciałby dostać się do tej bezpiecznej kryjówki? Bezpieczeństwo okazuje się więc jedynie pozorne... Nie oznacza to jednak, że podróż okazała się bezpieczniejszym wyjściem - wręcz przeciwnie. Świat zewnętrzny skrywa jeszcze więcej niebezpieczeństw, niż spodziewali się nasi bohaterowie.

Historię poznajemy z punktu widzenia dwóch bohaterów - Deana i Alexa. Dzięki temu jesteśmy w stanie poznawać wydarzenia zarówno w sklepie, jak i te w drodze na lotnisko. Obaj chłopcy są naprawdę dobrymi narratorami. Nie rozczulają się nad sobą, mimo, że sytuacja w jakiej się znaleźli nie jest najciekawsza. Nawet w najtrudniejszych momentach nie brak im (czarnego) poczucia humoru. Już w pierwszym tomie twierdziłam, że narracja jest jednym z najmocniejszych elementów powieści i ta część jedynie utwierdziła mnie w przekonaniu, że miała rację!

Na uwagę zasługuje oczywiście również główny wątek tej powieści - istna apokalipsa. Spodobał mi się sposób, w jaki autorka postawiła przedstawić nam swoją wizję. Uzależnienie reakcji danej osoby na chemikalia od grupy krwi jest bardzo ciekawym podejściem. Akcja poprowadzona została bardzo płynnie - nie ma momentów nudy. A kiedy wydaje nam się, że wszystko już się uspokoiło zawsze okazuje się, że czeka na nas prawdziwa bomba!

Choć bohaterowie są bardzo młodzi (niektórzy z nich to w końcu dzieci), wizja świata jest naprawdę mroczna. Nie brak tu morderstw, ataków i innych zbrodni popełnionych w napadzie szału. Autorka nie szczędzi nam krwi, a ja tę właśnie brutalność oceniam bardzo pozytywnie. "Niebo w ogniu" awansowało w moich oczach z postapokaliptycznej młodzieżówki na mrożącą krew w żyłach powieść akcji!

II część "Monumentu 14" to godny następca poprzedniego tomu. Nie pozostaje mi nic innego niż gorąco polecić Wam tę książkę, a jeśli jeszcze nie znacie tego świata - całą serię. Nie będziecie żałować!

Ocena: 8/10

Monument 14:
"Odcięci od świata"    |    "Niebo w ogniu"    |    "Wściekły wiatr"

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję:
http://www.rebis.com.pl

czwartek, 1 stycznia 2015

"Rywalki. Książę i Gwardzista" Kiera Cass

źródło
Tytuł: Książę i Gwardzista
Seria: Rywalki, tom: 0.5&2.5
Autor: Kiera Cass
Wydawnictwo: Jaguar
Stron: 224

"„Książę” pokazuje wydarzenia sprzed eliminacji i pozwala czytelnikowi śledzić młodego władcę od pierwszego dnia ich rozpoczęcia. W drugiej z opowieści przekonamy się, jak płynęło życie Aspena w pałacowych komnatach- i ujrzymy prawdę o świecie gwardzistów, której nigdy nie pozna America...   " źródło

Uwaga! Recenzja zawiera spojlery z książek "Rywalki", "Elita" oraz "Jedyna"!

Fenomen na rynku wydawniczym powraca! "Rywalki" zawładnęły serami czytelniczek (w tym i moim) całego kraju jeszcze przed polskim wydaniem. Wydawnictwo Jaguar lubi rozpieszczać swoich czytelników - po pierwsze nie popełniło najgorszej zbrodni na tej serii i nie zmieniło oryginalnych okładek. Ale to jeszcze nie wszystko! Po wydaniu trzeciego tomu, kiedy już z bólem serca żegnałam się z moim ulubionymi bohaterami, nie dość, że światło dzienne ujrzała informacja o IV tomie, to jeszcze w zapowiedziach ujrzałam nowelki. Bardzo rzadko zdarza się, aby w Polsce takie połówki tomów zostały wydane, ale tym razem mieliśmy szczęście! Na pierwszy ogień poszły opowiadania pt. "Książę" oraz "Gwardzista".

Ciężko jest mi oceniać te dwa opowiadania jako całość. Choć wydane zostały w jednej książce (i to dobrze, bo dla nas, czytelników, takie rozwiązanie jest bardziej ekonomiczne), to historie są niezależne. Pierwsza z nich opowiada o Maxonie, natomiast druga o Aspenie. W przeciwieństwie do powieści, pierwsze skrzypce grają tutaj wspomnieni panowie, a nie America, jest ona jednak bardzo istotna.

"Książę" pokazuje nam Maxona jako zagubionego chłopca. Przenosimy się w czasy przed Eliminacjami i poznajemy wszystkiego jego lęki i oczekiwania. Nigdy nie ukrywałam, że uwielbiam Maxona i nie jest to jedynie moja opinia - Cass postarała się, aby Książę był postacią tak sympatyczną i pełną ciepła, że wprost nie sposób go nie polubić. Tę część książki czytałam z uśmiechem. Co prawda nie wprowadza zbyt wiele do świata "Rywalek", ale całkiem przyjemnie było poznać przeszłość Maxona oraz jego spojrzenie na pierwsze spotkanie z Ami.

Dużo mniej spodobało mi się opowiadanie nr 2. Nie ukrywam, że głównie dlatego, że nie przepadam za Aspenem. Jak dla mnie to postać zbędna - takie sztuczne tworzenie trójkątów, ponieważ wszyscy z góry wiedzieliśmy, że Ami i Maxon są dla siebie stworzeni! Uważam, że Gwardzista nie jest dla Księcia żadną konkurencją - sorry! :) Wiem, że nie powinnam kierować się sympatią do bohaterów, jednak dużo lepiej czyta mi się opowiadania o tych, których najzwyczajniej w świecie lubię.

"Książę i Gwardzista" to bardzo sympatyczny dodatek do serii, a przy okazji fajny umilacz w oczekiwaniu na kolejny tom. Jeśli pokochaliście "Rywalki" tak mocno jak ja, z pewnością będziecie zachwyceni!
 
Ocena: 7/10


"Rywalki"   |   "Elita"   |   "Jedyna"

poniedziałek, 29 grudnia 2014

"Tak krucho" Tammara Webber

źródło
Tytuł: "Tak krucho"
Seria: "Tak blisko...", tom: II
Autor: Tammara Webber
Wydawnictwo: Jaguar
Stron: 336

"Drugi tom bestsellerowego "Tak blisko..." Tamary Webber, historia, która wywróci twoje życie do góry nogami.
Będąc dzieckiem, Lucas Maxfield wierzył, że przyszłość jest otwartą księgą pełną cudów i z ufnością czekał na kolejny dzień... Jeden z tych dni okazał się końcem jego życia. Po tragedii, która dotknęła jego rodzinę, Lucas zwątpił we wszystko, w co kiedyś wierzył. Choć ze wszystkich sił starał się zapomnieć o przeszłości, ta nie przestała go prześladować.
Gdy Lucas spotkał na swej drodze Jacqueline, po raz pierwszy od dawna odważył się do kogoś zbliżyć. Ale czy ktoś, kogo dusza rozprysła się w drobny mak i kto wie, że w jednej chwili można stracić wszystko, zdoła znaleźć w sobie dość siły, by raz jeszcze... pokochać?" źródło

Rok 2014 był rokiem New Adult. Jeszcze nie tak dawno naprawdę ciężko było znaleźć powieść, w której bohaterami będą studenci, a dziś? Mają one osobne półki! Niemal każde wydawnictwo ma ten gatunek w swoich zbiorach i bardzo ciężko wybrać spośród nich jeden tytuł. Pamiętam doskonale, który tytuł sprawił, że zapałałam miłością do New Adult - był to pierwszy tom serii "Tak krucho...".

"Tak blisko..." należy do moich najnajnajulubieńszych książek. Serio. Historia naprawdę mnie porwała i z utęsknieniem czekałam na kontynuację. Niestety - nie doczekałam się. "Tak krucho" nie jest opisem dalszych losów bohaterów, a jedynie tą samą opowieścią, tyle, że z punktu widzenia chłopaka. Muszę przyznać, że jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się sięgnąć po tak skonstruowaną powieść (choć z tego co zauważyłam, jest ich na rynku coraz więcej). Dla Tammary Webber postanowiłam jednak zrobić wyjątek - uwielbiam Lucasa i Jacqueline, a poprzednią część czytałam dość dawno. W najgorszym wypadku odświeżę sobie ich historię, pomyślałam. Czy było warto?

Książka sprawdza się głównie dlatego, że do tej pory Lucas dał się nam poznać jako bardzo tajemnicza osoba. Nie zdradzał zbyt wiele o swojej przeszłości, choć i znając ją dość ogólnikowo możemy się domyślać, że była naprawdę traumatyczna. Teraz jest on narratorem, więc chcąc, nie chcą bohater zmuszony jest wreszcie otworzyć się przed czytelnikami. Na szczęście nie traci przy tym swojego magnetycznego uroku! Lucas pozostaje cudownym, ambitnym młodym człowiekiem, w którym tragiczna przeszłość nie zabiła ambicji. Poza tym jest idealnym chłopakiem, a na jego zachowanie w stosunku do Jacqueline aż miło się patrzy. I chyba właśnie to jest powodem sukcesu tej serii - Webber nie daje nam innego wyboru niż polubić Lucasa.

W dalszym ciągu pozostaję jednak przy swoich zdaniu - powielanie tej samej historii nie jest strzałem w dziesiątkę. Dużo ciekawiej czytało mi się te fragmenty powieści, które nie pojawiły się w poprzedniej części. Sytuacja wyglądałaby pewnie zupełnie inaczej, gdybym to właśnie "Tak krucho" przeczytała najpierw. Tak niesamowicie wzruszająca historia o miłości opowiedziana z punktu widzenia faceta? Biorę w ciemno!

Mimo wszystkich zarzutów nie żałuję, że sięgnęłam po "Tak krucho". Niektóre wątki faktycznie są tutaj opowiedziane ponownie, jednak z punktu widzenia Lucasa nie wyglądają już tak samo. Dodatkowo poznajemy jego historię, z czasu zanim został studentem. To miłe uzupełnienie, choć nie ukrywam, że chętnie przeczytałabym powieść, która opowiada dalsze losy bohaterów. 

Ocena: 7/10
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:

niedziela, 21 grudnia 2014

Wyniki Świątecznego konkursu!

Witajcie w ostatni weekend przed Świętami. Zakupowe szaleństwo przeplata się z masą porządków i kulinarnych przygotowań... Dzisiaj więc będzie krótko!


Choć liczba zgłoszeń konkursowych nie powalała, jakość Waszych wypowiedzi mi to zrekompensowała. Postanowiłam nagrodzić osobę, która podeszła do tematu najbardziej niekonwencjonalnie. Nie będzie więc chyba żadnym zaskoczeniem, że "W śnieżną noc" wygrywa...

Le Sherry! 
 Gratuluję!!!

Wszystkim, którzy wzięli udział w konkursie serdecznie dziękuję i czekam na informację, na jaki adres mam wysłać nagrodę :)

sobota, 13 grudnia 2014

Stosik grudniowy #25 (10/2014)

Ho, ho, ho! Już prawie połowa grudnia, a ostatni stosik mieliście okazję zobaczyć... we wrześniu! Tak, wiem, zaniedbuje odrobinę bloga, jednak tym razem musicie mi wybaczyć - natłok zajęć nie pozwolił mi na regularne posty. Na szczęście idą Święta a wraz z nimi więcej czasu na lekturę. A jak możecie zobaczyć poniżej, jest w czym wybierać :)

  1. "Moja mroczna strona" Gabrielle Zevin - egzemplarz od GW Foksal Zapowiada się naprawdę nietuzinkowa lektura - mam nadzieję, że sprosta moim oczekiwaniom
  2. "Zła krew" Sally Green - j.w.
  3. "Białe jak śnieg" Salla Simukka - j.w. Poprzednia część serii bardzo przypadła mi do gustu, więc pewnie polubią i tę.
  4. "Testy" Joelle Charbonneau - przyznaję bez bicia, że tym razem podobieństwo do "Igrzysk Śmierci" mnie przekonało. Książkę już przeczytałam i muszę przyznać, że nie zgadzam się z większością opinii. Ale o tym wkrótce :)
  5. "Miasto niebiańskiego ognia" Cassandra Clare - ostatnia część jednej z moich ukochanych serii! Aż żal mi zacząć czytać, kiedy wiem, że to już koniec... Od MAGa
  6. "Tak krucho..." Tammara Webber - po fenomenalnym "Tak blisko..." po prostu musiałam sięgnąć po tę książkę. Lektura już za mną i niedługo będziecie mogli poznać moją opinię. Od Jaguara.
  7. "Książę i Gwardzista" Kiera Cass - również od Jaguara. Jako jedna z największych fanek "Rywalek", jestem zachwycona wydaniem nowelek w naszym kraju!
  8. "Zabrana o zmierzchu" C.C. Hunter - III tom bardzo sympatycznej młodzieżówki od Wydawnictwa Feeria. RECENZJA
  9. "W śnieżną noc" John Green, Maureen Johnson, Lauren Myracle - jak dobrze widzicie - dwa egzemplarze. Moją recenzję znajdziecie tutaj, natomiast post konkursowy, w którym możecie wygrać tę książkę tutaj.
  10. "Zbuntowani" C.J. Daugherty - nie mogłam się powstrzymać, kiedy ujrzałam 4 tom tej sagi. I podobno Allie wreszcie dokonała wyboru :D
  11. "Zostań, jeśli kochasz" Gayle Forman - do tej książki przekonała mnie filmowa adaptacja, jednak recenzje nieco ostudziły mój zapał. Niemniej jednak przeczytam w najbliższym czasie.
  12. "Baśnie Braci Grimm dla dorosłych i młodzieży" Philip Pullman - od Albatrosa. C-U-D-O-W-N-A! Piękne wydanie i jeszcze lepsza zawartość. Co prawda nie przeczytałam jeszcze wszystkich baśni, ale już jestem zachwycona.
  13. "Niezgodna. Zbuntowana. Wierna" Veronica Roth - mój mikołajkowy prezent. Mam już co prawa osobno wydany tom I, jednak kupienie całej trylogii wyszło po prostu taniej niż II i III. Będę miała okazję poznać dalszą część historii przed filmową premierą "Zbuntowanej":)
Muszę przyznać, że jestem zachwycona moim nowościami na półce. Aktualnie zaczytuję się w "Księciu i Gwardziście", ale to cieniutka książka, więc nieuchronnie zmierza ku końcowi. Od czego zacząć? Polecacie/odradzacie coś konkretnego? :) Trzymajcie się ciepło!

czwartek, 4 grudnia 2014

"Zabrana o zmierzchu" C.C. Hunter

źródło
Tytuł: "Urodzona o północy"
Seria: "Wodospady Cienia", tom: III
Autor: C.C. Hunter
Wydawnictwo: Feeria
Stron: 400

"Wejdź ponownie do świata Wodospadów Cienia, niezwykłego miejsca, w którym spotykają się wszystkie paranormalne istoty, by się uczyć, przyjaźnić i... kochać.
Kylie Galen desperacko poszukuje prawdy o sobie, swojej prawdziwej rodzinie, swoim przeznaczeniu. Odkrywanie sekretów zawsze wiąże się ze zmianą... ale niekoniecznie na lepsze. Gdy w końcu udaje jej się zbliżyć do wyśnionego wilkołaka Lucasa, okazuje się, że jego towarzysze zabronili mu być z nią. Czy na pewno dokonała dobrego wyboru?
Co więcej, dręczy ją duch niosący tajemnicze przesłanie o życiu i śmierci... Kylie podejmuje wyścig z czasem, by rozwiązać zagadkę i ochronić swoich bliskich. Czy jej się uda?
Czy w końcu dowie się, kim naprawdę jest? A może prawda okaże się zupełnie inna i o wiele bardziej zadziwiająca, niż można by przypuszczać..." źródło

Romanse paranormalne to bardzo kontrowersyjny gatunek. Ja, mimo wszystko, bardzo lubię od czasu do czasu sięgnąć po taką książkę. Mam jednak problem z seriami... Pierwsze tomy zawsze wydają się ekscytujące i bardzo chętnie poznaję nowych bohaterów. Z czasem jednak zaczynają mnie nudzić i szczerze mówiąc, rzadko zdarza się, abym jakąś serię doczytała do końca. Inaczej ma się jednak sprawa z "Wodospadami Cienia". Choć "Zabrana o zmierzchu" już III tom tej opowieści, z przyjemnością sięgnęłam po książkę - wręcz nie mogłam się jej doczekać. Czy było warto?

Choć za nami już dwa solidne tomy serii, w dalszym ciągu nie wiemy, do jakiego gatunku należy Kylie. Choć dowiadujemy się o bohaterce coraz więcej, wszystko wskazuje na to, że przejawia różne cechy. Z góry odrzuciłam typowe rozwiązania w stylu wampira i wilkołaka, co jednak nie ułatwia sytuacji, bo zostaje cała masa stworzeń, a nasza bohaterka może być praktycznie każdym. To nie jedyne z jej zmartwień - duchy w dalszym ciągu nie dają o sobie zapomnieć i pojawiają się w najmniej oczekiwanym momencie. Pozostaje również kwestia dwóch chłopaków, spośród których Kylie wreszcie będzie musiała wybrać tego jedynego.

Zacznijmy od tego, co było dla mnie pozytywnym zaskoczeniem... Choć duchy, pojawiające się w książkach C.C. Hunter to żadna nowość, tym razem sprawy potoczyły się zupełnie inaczej. Obok naszej bohaterki pojawia się młoda kobieta z ogoloną głową, która nic nie pamięta. Z każdym razem, kiedy widzi nastolatkę przypomina sobie coraz więcej, a Kylie bardzo chciałaby jej pomóc, jednak jest szczerze przerażona. Z czasem poznajemy kolejne fakty z życia kobiety-ducha i są one naprawdę wstrząsające. Muszę przyznać, że ten wątek piekielnie mnie wciągnął i chyba właśnie to sprawiło, że ta część jest, jak do tej pory, moją ulubioną.

Chyba wreszcie odkryłam w czym tkwi sekret Hunter. Pierwszy tom zostawił nas z całą masą niedomówień. Z czasem dostaje co prawda mnóstwo wskazówek i nawet niektóre odpowiedzi, ale tylko tyle, abyśmy nie czuli się zirytowani. Autorka doskonale wpuszcza nas w maliny. Powiedzcie sami, czy nie umieracie z ciekawości, aby dowiedzieć się, kim jest główna bohaterka?

Muszę przyznać, że, w przeciwieństwie do większości moli książkowych, nie jestem zagorzałą przeciwniczką trójkątów miłosny. Szczerze mówiąc, to rzadko kiedy mi one przeszkadzają. W tym przypadku jest podobnie - swojego faworyta wybrałam co prawda już w I tomie, jednak nie mam za złe Kylie, że jeszcze się waha. Uprzedzam Was jednak, że jeśli ktoś nie przepada za romansem 2+1, może być poirytowany, ponieważ rozterki nastolatki w dalszym ciągu trwają.

"Zabrana o zmierzchu" to mój ulubiony tom "Wodospadów Cienia". Tutaj dzieje się najwięcej i akcja toczy się najszybciej. Jeśli macie za sobą poprzednie części nie czekajcie, tylko sięgajcie po ten tytuł - z pewnością nie będziecie zawiedzeni. Jeśli natomiast nie mieliście jeszcze w rękach tej serii, najwyższy czas to zmienić!

Ocena: 8/10

 Urodzona o północy      |     Przebudzona o świcie       |        Zabrana o zmierzchu
 
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://wydawnictwofeeria.pl

wtorek, 2 grudnia 2014

Świąteczny konkurs!

Witajcie kochani! Zgodnie z obietnicą, wraz z nadejściem mrozów, aby ocieplić trochę klimat, przygotowałam dla Was coś specjalnego. Do wygrania jest niezwykła książka - "W śnieżną noc" autorstwa Johna Greena, Lauren Myracle i Maureen Johnson, która ukazała się nakładem wydawnictwa Bukowy Las. Jak to jednak zwykle u mnie bywa, przygotowałam dla Was coś więcej niż tylko losowanie. Zadnie jest nietypowe, ale łączy ze sobą Gwiazdkowy klimat i oryginalne poczucie humoru autorów. Zainteresowani?

Najpierw kilka krótkich zasad:
1. Organizatorem konkursu i jednocześnie jednoosobowym jury jestem ja - autorka bloga.
2. Fundatorem nagrody jest Wydawnictwo Bukowy Las, za co serdecznie dziękuję w imieniu swoim i przyszłego laureata konkursu :)
3. Konkurs trwa od dziś do 16.12.2014, do godziny 20.00, czyli równe 2 tygodnie.
4. Na wyłonienie zwycięzcy jury (czyli ja:) potrzebuje trochę czasu. Wyniki poznacie więc 20.12.2014.
5. Nie wysyłam nagrody za granicę, musicie więc podać adres w Polsce. Nagroda zostanie wysłana listem poleconym.
5. Aby wziąć udział w konkursie należy pod tym postem zostawić swój adres e-mail oraz odpowiedź na pytanie konkursowe.
6. Lajki i tym podobne - mile widziane, ale niewymagane (fanpage Better Version of the Truth i fanpage Wydawnictwa Bukowy Las). Byłoby mi również miło, gdybyście umieścili gdzieś banner konkursowy.




Zadanie konkursowe:
W książce "W śnieżną noc" poznajemy wielu bohaterów. Jest wśród nich nastolatka, która w Wigilijny wieczór marzy o plackach ziemniaczanych. Niekonwencjonalne? Owszem, ale Green sprawił, że i mi pociekła ślinka na myśl o tej tuczącej potrawie. Przekonajcie mnie, że Wasz pomysł na Świąteczny posiłek jest lepszy. Może to być jedno danie lub całe menu. Zdjęcie, przepis lub po prostu nazwa (jeżeli jest Waszego autorstwa, to chętnie przeczytam również krótką charakterystykę). Mile widziane się zarówno typowo Świąteczne posiłki, jak i niekonwencjonalne pomysły - liczy się kreatywność! Od Was zależy, czy potraktuje zadanie poważnie, czy z przymrużeniem oka. Forma odpowiedzi - dowolna :)

Powodzenia!


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...