Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W imię miłości. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą W imię miłości. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 26 sierpnia 2014

"Dla Ciebie wszystko" Katarzyna Michalak [Przedpremierowo]

źródło
Tytuł: Dla Ciebie wszystko
Autor: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Literackie
Stron: 304
Premiera: 28.08.2014


"CZY POTĘGA MIŁOŚCI WYSTARCZY,  ABY ODMIENIĆ CZYJEŚ ŻYCIE?

Okaleczony, porzucony przez matkę chłopczyk i ścigany przez policję haker. Los postawi na ich drodze uroczą, młodą i bardzo wrażliwą panią doktor.  Czy tak różni ludzie, mogą w ogóle mieć ze sobą coś wspólnego?

 Rudowłosa Ania Kraska, która w Imię miłości przybyła do Jabłoniowego Wzgórza jako drobna, wystraszona 10-latka, w kolejnej części opowieści staje się piękną, pewną siebie młodą lekarką. Jednak nie tylko ona będzie tu główną bohaterką - na jej drodze stanie przerażony, bezbronny, porzucony w szpitalu czterolatek. Ania jest gotowa poświęcić bardzo wiele, żeby mu pomóc. I nie tylko ona… Być może okaże się, że jej upór połączony z urokiem osobistym potrafi zmiękczyć niejedno serce i sprawi, że odmieni się los wielu osób. To nie koniec niespodzianek - losy Ani z Jabłoniowego Wzgórza dziwnym trafem  splotą się z losami bohaterów Wiśniowego Dworku. Wszystkie miłośniczki przystojnego Ariela i tajemniczego Daniela będą mogły spotkać ich ponownie…

Najnowsza powieść Katarzyny Michalak,  oferuje wszystko to, za co autorkę cenią czytelnicy:  siłę prawdziwej miłości i wartość marzeń, potężną dawkę emocji i skrywane tęsknoty. Nie zabraknie również bardzo dynamicznych zwrotów akcji, połączonej umiejętnie z wątkiem sensacyjnym.
" źródło

Z twórczością Katarzyny Michalak spotkałam się już niejednokrotnie. Szybko porzuciłam sceptyczne nastawienie do autorki, ponieważ książki czyta się bardzo przyjemnie. Niektóre podobają mi się bardziej, inne mniej. Ze wszystkich jednak najbardziej zapadła mi w pamięć "W imię miłości" (recenzja) - opowieść o skrzywdzonej przez los małej dziewczynce. Z radością przyjęłam więc wiadomość, że najnowsza powieść autorki opowiadać będzie o... dalszych losach Ani z Jabłoniowego wzgórza.

Ania Kraska odnalazła wreszcie szczęście. Ma rodzinę - choć w niektórych przypadkach przyszywaną, jednak kochającą. Dziewczyna wreszcie nie musi się martwić niczym, oprócz własnego życia. W tej części przenosimy się do momentu, kiedy nasza bohaterka kończy studia - oczywiście medycynę. Świeżo upieczona pani doktor musi podjąć decyzję odnośnie stanowiska, jakie chce objąć - dziadek za wszelką cenę chciałby zatrzymać ją blisko siebie. Przystojny młody doktor, do którego wzdycha Ania, miałby z kolei ochotę widzieć ją w Gdańsku, w szpitalu, w którym sam odbywa staż. A co z marzeniami dziewczyny? Skrycie liczy na praktykę u lekarza ze Stanów, który uratował jej matkę.

Życie pisze własne scenariusze. Szybko okazuje się, że podjęcie decyzji o przyszłości, to najmniejszy z problemów, z jakim będzie musiała się zmagać Ania. Na pierwszy plan wysuwa się 10-letni chłopiec porzucony w szpitalu. Kaleki malec nie ma realnych szans na adopcję, a wszystko wskazuje na to, że nikt nie zamierza go odebrać. Wrażliwa pani doktor postanawia pomóc mu za wszelką cenę! To jednak nie wszystko - Ania w bardzo niekonwencjonalnych okolicznościach poznaje Daniela, który (jak się okazuje) równie desperacko potrzebuje jej pomocy. Czy bohaterka będzie w stanie unieść to wszystko? Czy znajdzie siłę, aby odnaleźć własne szczęście?

"Dla Ciebie wszystko" potwierdza, że pani Michalak najlepiej odnajduje się we wzruszających opowieściach. Osobiście najbardziej lubię, kiedy pisze o dzieciach i tak jest też tutaj. Historia Piotrusia to bezapelacyjnej najmocniejsza część książki  - autorce doskonale udaje się uchwycić dziecięce cierpienie i wywołać w czytelniku lawinę emocji. Nieszczęścia, które dotykają chłopca są tak okropne, że (razem z główną bohaterką) uznajemy za słuszne każde rozwiązanie, byleby tylko pomóc maluchowi. I nie ważne, czy zgodne z prawem, bądź etyką lekarską - cierpienie, z jakim zmaga się chłopiec jest po prostu nie do przyjęcia. Część powieści, która opowiadała o losach Piotrusia czytałam z wypiekami na twarzy i łzami w oczach. Dla mnie to on tworzy historię i niczego więcej nie potrzeba, aby powieść ta była udana.

Drugim, równie ważnym wątkiem jest historia Ani i Daniela. Niestety, ta część była mi niemalże obojętna. Choć bardzo lubię tę bohaterkę, jej zachowanie w stosunku do Daniela nie do końca mnie przekonuje. Nieszczególnie polubiłam wątek miłosny - młoda inteligenta dziewczyna tak szybko traci zdrowy rozsądek, kiedy w grę wchodzi uczucie.

Najgorzej wypada jednak wątek sensacyjny. Tym razem jednak moje sceptyczne nastawienie okazało się uzasadnione. To, co powinno wciągnąć nas najbardziej, wywołać ekscytację i emocje okazało się po prostu... nudne. Bardzo rzadko sięgam po kryminały - to po prostu nie jest gatunek dla mnie (choć czasami zdarzają się wyjątki) i może, po części, ma to wpływ na mój odbiór powieści. Nie można jednak zaprzeczyć, czy afera rządowa, w której w grę wchodzą tak duże pieniądze, najzwyczajniej w świecie nie pasuje do Jabłoniowego Wzgórza. 

Choć nie wszystkie wątki w "Dla Ciebie wszystko" przypadły mi do gustu, historia nieszczęśliwego chłopca okazała się tak porywająca, że książkę oceniam jako całkiem niezłą. Myślę, że fani autorki nie powinni być zawiedzeni - jeśli pokochaliście mieszkańców Jabłoniowego Wzgórza i Wiśniowego Dworku, to idealna okazja, aby spotkać się z nimi po raz kolejny.

Ocena: 7/10

Za możliwość poznania tej niesamowitej historii serdecznie dziękuję wydawnictwu:

piątek, 26 lipca 2013

"W imię miłości" Katarzyna Michalak [przedpremierowo]

źródło
Tytuł: "W imię miłości"  
Autorka: Katarzyna Michalak
Wydawnictwo: Literackie
Stron: 280
Premiera: 14.08.2013

"Od czasu Ani z Zielonego Wzgórza nie opowiedziano tak wzruszającej historii

 

Zaskakujące zwroty akcji,  tajemnice i skrywane emocje oraz skomplikowane relacje rodzinne, to w skrócie najnowsza książka Katarzyny Michalak!

Edward, właściciel pięknego starego domu na Jabłoniowym Wzgórzu, nie przeczuwa rewolucji, która nagle nastąpi w jego życiu. Rewolucja ma na imię Ania, ma dziesięć lat i właśnie straciła wszystko… Tajemnica z przeszłości zmusi mężczyznę do postawienia pytań o to, co naprawdę jest ważne, i czy w jego życiu jest miejsce na rodzinę.

Trzymająca w napięciu historia o poszukiwaniu własnego miejsca na ziemi, potrzebie bycia kochanym, tęsknocie za prawdziwą rodziną i o tym, że cuda się zdarzają. Ogromna ilość wzruszeń gwarantowana!" www.wydawnictwoliterackie.pl


Pani Katarzyna Michalak to chyba jedna z najpopularniejszych polskich pisarek. Choć recenzje jej powieści pojawiły się na większości moich ulubionych blogów, do tej pory uparcie ignorowałam jej twórczość. Nawet namowy mojej mamy nic nie wskórały. Autorka kojarzyła mi się jedynie z lekkimi powieściami dla kobiet, po które sięgam bardzo, bardzo rzadko. Dopiero niedawno, moją uwagę przykuły zapowiedzi (i to nie jedna, a dwie). Jako, że wakacje to najlepszy czas na poszerzanie czytelniczych horyzontów postanowiłam sięgnąć po te książki, a jedną z nich było właśnie "W imię miłości" (ach, te porównanie do "Ani z Zielonego Wzgórza!). I wiecie co? Moje dziwne podejrzenia i stereotypy nie mogłyby się okazać mniej trafne!

Ania ma 10 lat i bardzo ciężką sytuację. Z powodu choroby ukochanej mamy, musi spędzić wakacje u dziadka Edwarda, którego kompletnie nie zna. Tak więc rezolutna dziewczynka zupełnie sama podróżuje pociągiem (z przesiadką!), aż dociera do domu na Jabłoniowym Wzgórzu. Choć "zupełnie sama" to może niezbyt trafne określenie, ponieważ tym samym pociągiem, w tym samych kierunku podróżuje tajemniczy Ned. Młody mężczyzna szybko zyskuje sympatię dziewczynki, czego nie można powiedzieć o zimnym Edwardzie. Szybko okazuje się jednak, że dziesięciolatka przeszła dużo więcej, niż chce przyznać, a i nowy mieszkaniec Jabłoniowego Wzgórza skrywa jakieś tajemnice...

"W imię miłości" to magiczna opowieść o dziecku, które widziało dużo więcej niż powinno. Historia jest niesamowicie wzruszająca. O dziwo (bo to naprawdę dość niezwykłe), opis wydawnictwa doskonale oddaje ducha tej historii. Owszem, jest kilka elementów przesłodzonych, przerysowanych, bądź przejaskrawionych, ale któż zwracałby uwagę na takie szczegóły mając przed sobą tak uroczą opowieść?

Najważniejsza jest tutaj jednak (zgodnie z tytułem) miłość. Miłość córki do matki i vice versa, ale także miłość, która przychodzi zbyt późno. Z buciorami (bucikami?) ładuje się w życie, pon postacią małej dziewczynki. Miłość, która oznacza poświęcenia, a jednak nie potrafi się poddać bez walki.

Najnowsza powieść Katarzyny Michalak porusza całe mnóstwo uniwersalnych, jednak bardzo ważnych wątków. Jednym z nich jest przebaczanie i odkupienie win. Niejeden z bohaterów ma na sumieniu kilka niechlubnych uczynków. Zostaje więc przed nami postawiony dylemat: czy wszystko można wybaczyć? Odwaga i siła małej dziewczynki poruszy nawet najtwardsze serca. I mam tu na myśli zarówno czytelników, jak i bohaterów powieści. Ania stopniowo topi lodowate serce Edwarda, bardzo szybko zyskuje również sympatię pozostałych mieszkańców Jabłoniowego Wzgórza, a nawet gości pensjonatu. I wiecie co? Wcale się nie dziwię, bo i mnie udało się jej złapać za serce. 

Lektura jest na tyle pasjonująca i wciągająca, że nie jestem w stanie powiedzieć na jego temat ani słowa - najzwyczajniej w świecie nie zwróciłam uwagi na coś tak przyziemnego jak język, mając przed sobą tak magiczną opowieść! Przy czytaniu powieści nie wzruszam się zbyt często, więc ostrzeżenia, aby przygotować sobie pudełko chusteczek potraktowałam z przymrużeniem oka, a jednak... Nie powiem, żebym zalewała się łzami, jednak chyba każdemu zakręci się choć jedna mała łezka podczas lektury.

Ocena: 9/10

Za możliwość poznania tej niesamowitej historii serdecznie dziękuję wydawnictwu:

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...