poniedziałek, 6 kwietnia 2015

"Coś do ocalenia" Cora Carmack

źródło
Tytuł: Coś do ocalenia
Autor: Cora Carmack
Wydawnictwo: Jaguar
Stron: 

"Kelsey Summers zawsze robiła wrażenie pewnej siebie. Ale pozory mylą. Tak naprawdę dziewczyna czuje się zagubiona i dlatego wyrusza w wielomiesięczną podróż po Europie. Szybko jednak okazuje się, że nie można tak po prostu zostawić za sobą wszystkich problemów... Gdy na drodze Kelsey staje przystojny i tajemniczy Hunt, do starych kłopotów dochodzą również nowe." źródło

"Coś do ocalenia" to kolejna powieść Cory Carmack, która ukazała się w Polsce nakładem wydawnictwa Jaguar. Poprzednie książki - "Coś do stracenia" i "Coś do ukrycia" należą do tej samej serii, jednak w każdej z nich rolę głównej bohaterki odgrywa inna postać. Są one z pewnym stopniu powiązane, jednak nie pojawiają się zbyt często w cudzych historiach.

Kelsey to dziewczyna, z którą każdy chce się zadawać. Jest piękna i popularna, a w dodatku ma ojca, który finansuje wszystkie jej zachcianki. Większość dziewczyn pewnie po cichu jej nienawidzi i zazdrości, jednak nigdy by się do tego nie przyznały. Nikt jednak nie wie, że pieniądze wciskane przez rodziców to niewystarczająca rekompensata za kompletny brak uwagi i ignorowanie jej problemów. Zagubiona dziewczyna postanawia udać się w podróż po Europie, aby odnaleźć siebie. Szybko okazuje się, że odnajduje jedynie mocno zakrapiane alkoholem imprezy i chłopaków, którzy z przyjemnością wykorzystają nie tylko jej ciało, ale również kartę kredytową bez limitu. Wszystko zmienia się, gdy w grę wkracza tajemniczy Hunt...

Sięgając po książki Carmack dokładnie wiemy czego się spodziewać. Choć powieści te można z łatwością sklasyfikować jako New Adult, są inne niż wszystkie. Powód jest prosty - autorka bawi nas do łez! Już pierwsza część serii udowodniła, że potrafi postawić swoich bohaterów nawet w najbardziej krępujących sytuacjach, a w dodatku wręcz uwielbia fajtłapowate postacie. "Coś do ukrycia" z kolei było historią bardziej przypominającą standardowe New Adult - poruszało trudniejsze tematy, a bohaterka zmagała się z koszmarami przeszłości. "Coś do ocalenia" znajduje się gdzieś pomiędzy - nie za brakło tutaj dobrego humoru, który tak ujął czytelników w przygodach Bliss (I). Z drugiej strony, szybko możemy się zorientować, że Kelsey coś ukrywa, dokładniej tak, jak Max (II).

Zdecydowanym plusem tej historii jest fakt, że toczy się ona w podróży. Opisy wykładów zastępują nam więc krajobrazy Budapesztu, czy opisy włoskich przysmaków. Zawsze miałam słabość do globtroterów i tym razem (jak zwykle) sprawdza się to znakomicie. Częste zmienianie miejsca pobytu przez Kelsey i Hunta nadaje historii dynamizmu i sprawia, że nawet opisy czyta się świetnie.

Cora Carmack ma talent do tworzenia książek, które po prostu dobrze się czyta. Może i nie posługuje się szczególnie wyrafinowanym językiem, ale wciąga. I już. Nieważne, jakie emocje chce w nas wzbudzić - czy będzie to smutek, czy też radość - zawsze jej się udaje! Tym razem najbardziej zaskoczyło mnie, że polubiłam Kelsey - dziewczynę bardzo stereotypową na pierwszy rzut oka. "Bogatą księżniczkę", czyli najbardziej znienawidzony przeze mnie (i pewnie sporą część z Was) typ bohaterki.

Co tu dużo mówić? Jeśli lubicie "Coś do stracenia" i "Coś do ukrycia" możecie być pewni, że również "Coś do ocalenia" przypadnie Wam do gustu. Jeśli nie znacie jeszcze tej serii, to polecam ją tym z Was, którzy potrzebują dużej dawki dobrego humoru - w tej roli sprawdzi się bowiem znakomicie!

Ocena: 8/10

Coś do stracenia      |      Coś do ukrycia      |      Coś do ocalenia

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:

10 komentarzy:

  1. Koniecznie muszę ją dorwać. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z wielką chęcią sięgnę, jak będę potrzebować lekkiej lektury. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam już na półce, a jako że poprzednie tomy uwielbiam, wierzę, że i ten mi przypadnie do gustu. :)
    Pozdrawiam,
    Sherry

    OdpowiedzUsuń
  4. Sama nie wiem, ostatnio przeczytałam tyle powieści New Adult, że na razie wystarczy, ale jeśli najdzie mnie ochota i dorwę ją w bibliotece to skuszę się z pewnością :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze nie miałam okazji czytać żadnej książki z serii, ale po tej recenzji bardzo chętnie się nimi zainteresuję.

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam tę serię, zawsze poprawia mi humor :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Stoi na półce już jakiś czas, ale wciąż nie mogę się za nią zabrać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam wszystkie i bardzo mi się podobały :) lekkie, przyjemne, w sam raz na jeden wieczór. Coś wiadomo o kolejnych częściach?

    OdpowiedzUsuń
  9. The speed of the spacebar counter depends entirely on the agility of your finger, which you can achieve with a number of consistent exercises from scratch. Also, hold down the space bar key with two or more fingers and try to create an explosion of spacebar hits with your entire hand instead of just using the finger muscles.
    Space bar clicker

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...