Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miasto szkła. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Miasto szkła. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 25 sierpnia 2013

Tydzień z "Darami Anioła": "Miasto upadłych aniołów"

źródło
Tytuł: Miasto upadłych aniołów
Autorka: Cassandra Clare
Seria: Dary Anioła 
Wydawnictwo: MAG
Stron: 488

"Wojna się skończyła i szesnastoletnia Clary Fray wraca do Nowego Jorku, podekscytowana możliwościami, które się przed nią otwierają. Zaczyna szkolenie Nocnego Łowcy, żeby nauczyć się wykorzystywać swój wyjątkowy dar. Podziemni i Nocni Łowcy w końcu zawarli pokój i, co najważniejsze, Clary może w końcu nazywać Jace’a swoim chłopakiem. Jednakże wszystko ma swoją cenę. Ktoś zabija Nocnych Łowców i prowokuje w ten sposób napięcia między Podziemnymi i Nocnymi Łowcami, mogące doprowadzić do kolejnej krwawej wojny. Najlepszy przyjaciel Clary, Simon, nie może jej pomóc. Jego matka właśnie dowiedziała się, że syn jest wampirem, więc Simon musiał opuścić dom rodzinny. Okazuje się jednak, że wszyscy chcą mieć go po swojej stronie... ze względu na moc klątwy, która niszczy jego życie. I gotowi są zrobić wszystko, żeby dostać to, czego chcą. W dodatku, Simon umawia się równocześnie z dwiema pięknymi, niebezpiecznymi dziewczynami, i żadna nie wie o tej drugiej. Kiedy Jace zaczyna się odsuwać od Clary, niczego nie wyjaśniając, jest ona zmuszona dotrzeć do serca tajemnicy, która okaże się jej najgorszym koszmarem. Clary zapoczątkowuje ciąg strasznych wydarzeń, mogących pozbawić ją wszystkiego, co kocha. Nawet Jace’a. Miłość. Krew. Zdrada. Zemsta."  źródło 

Uwaga: Tekst zawiera spojlery z poprzednich części!

Po przeczytaniu "Miasta szkła" nie spodziewałam się już niczego więcej. Pierwsze trzy tomy (a przede wszystkim właśnie trzeci) "Darów Anioła" w pełni spełniły moje oczekiwania. I choć zdaję sobie sprawę, że zazwyczaj takie przedłużanie serii nie wychodzi nikomu na dobre, to bardzo ciężko byłoby mi tak szybko pożegnać się z bohaterami. Sięgnęłam więc po "Miasto upadłych aniołów" z radością, jednak nie spodziewając się po niej zbyt wiele.

Pierwszą i chyba najważniejszą różnicą jest postać Simona. Wampir odgrywa tutaj ogromną rolę i to przede wszystkim wokół niego skupia się akcja. Nie byłoby w tym nic złego, gdyby nie fakt, że nie darzę go zbytnią sympatią. Nie żeby jakoś szczególnie mi przeszkadzał, bez problemu tolerowałam go jako postać poboczną, ale nie centrum fabuły! Co gorsze, sama nie tak dawno chwaliłam Clare, że Simon dzięki swojemu wampiryzmowi nie stał się automatycznie megaprzystojny. I co? Raptem się stał! Już pod koniec poprzedniej części dało się zauważyć, że zainteresowanie jakie wzbudza u płci przeciwnej jest zdecydowanie nieadekwatne do jego nerdowskiej natury sprzed ugryzienia.

Wysunięcie się Simona na pierwszy plan jest jednoznaczne z... mniejszą ilością Jace'a. A właściwie - Jace'ego. Nie mam pojęcia, dlaczego tłumaczka wpadła na pomysł, aby w IV części raptem zacząć zupełnie inaczej odmieniać jego imię. Kto czytał pewnie zauważył, że taka mała rzecz potrafi nieziemsko zirytować czytelnika! Zazwyczaj nie czepiam się tłumaczeń, nie przywiązuję do nich zbytniej wagi, szczególnie jeśli jest to tak wciągająca lektura, ale... przydałaby się chociaż odrobina konsekwencji. 

Wracając do bohaterów - mało Jace'a. Bardzo lubię "Dary Anioła", jednak przynajmniej 50% mojej sympatii jest zarezerwowane dla tego pyskatego Nocnego Łowcy. Nie dość, że mi go brakowało, to był jeszcze jakiś taki... "nie-jace'owaty"? Rozumiem, to też jest część fabuły, ale jednak trochę za nim tęskniłam. Jako rekompensatę otrzymałam Jordana - tajemniczego bohatera, który chce dołączyć do zespołu Simona. Jordan bardzo przypadł mi do gustu, cieszę, że jest interesujący, bo zazwyczaj jestem sceptycznie nastawiona do nowo wprowadzanych postaci.

Jako najciekawszy wątek tej części uważam wprowadzenie do świata Nocnych Łowców jednej z moich ulubionych biblijnych postaci - Lilith. Zachwycałam się nią już w II części "Nevermore" i nawet trochę obawiałam się, że wersja wykreowana przez Clare mnie rozczaruje. Na szczęście, tak się nie stało! Lilith w obu książkach trochę się różni, jednak nie mam do niej żadnych zastrzeżeń - jest ciekawa, nieco przerażająca i nadaje całości świeżości.

Mimo wszystkich moich narzekań, "Miasto upadłych aniołów" ma oczywiście całe mnóstwo zalet, o których zresztą wspominałam już w opiniach na temat poprzednich tomów. Jestem pewna, że jeśli już wciągniecie się w ten świat, nigdy nie będziecie chcieli go opuścić! Ja zabieram się za "Miasto zagubionych dusz" i już teraz trochę się martwię, że zmierzamy ku końcowi. W dalszym ciągu - serdecznie polecam.

Ocena: 7/10
Za możliwość poznania dalszych losów Nocnych Łowców z całego serca dziękuję Wydawnictwu MAG!
 
 
Na serię "Dary Anioła" składają się:
  1. "Miasto kości"
  2. "Miasto popiołów"
  3. "Miasto szkła"
  4. "Miasto upadłych aniołów" <--
  5. "Miasto zagubionych dusz"
  6. "Miasto rajskiego ognia"

piątek, 23 sierpnia 2013

Tydzień z "Darami Anioła": "Miasto szkła"

Tytuł: Miasto szkła
Autorka: Cassandra Clare
Seria: Dary Anioła 
Wydawnictwo: MAG
Stron: 560

"W dwóch poprzednich tomach "Miasto Kości" i "Miasto popiołów", poznaliśmy główną bohaterkę bestsellerowej serii "Dary Anioła", Clary Fray - nastoletnią rudowłosą dziewczynę o skłonnościach do wpadania w tarapaty. Jej najlepszym i jedynym przyjacielem jest chłopak, matka jest roztrzepaną artystką, a miejscem rozrywki są ulice Manhattanu i nocne kluby. Tutaj tez Clary przezywa szereg mrożacych krew w zyłach przygód, zyskuje nowych przyjaciół i nie tylko...

W kolejnym tomie "Miasto szkła", pośród chaosu wojny Nocni Łowcy będą musieli się zdecydować, czy podejmą walkę u boku wampirów, wilkołaków i innych Podziemnych… czy przeciwko nim. Również Jace i Clary muszą podjąć ważną decyzję: czy pozwolić sobie na zakazaną miłość?" źródło

Uwaga: Tekst zawiera spojlery z poprzednich części!

Akcja "Miasta szkła" skupia się na walce o najwyższą stawkę. Clary, Jace i pozostali Nocni Łowcy (+ jeden podążający za nimi wampir) przenoszą się do Idrisu, gdzie toczyć się będzie większość akcji. Obecność Simona jest źródłem kolejnych problemów - wampir nie powinien odwiedzać tego miejsca. Valentine przygotowuje się do ostatecznego starcia, a Clave musi podjąć decyzję, która zaważy na ich losie na zawsze. Podziemni i Nocni Łowy muszę zdecydować, czy uda im się zjednoczyć siły w obliczu realnego zagrożenia. Clary i Jace natomiast w dalszym ciągu próbują walczyć z zakazanym uczuciem...

"Dary anioła" pierwotnie miały być trylogią. Autorka zmieniła jednak zdanie i seria liczyć będzie aż sześć tomów, jednak nie straciło na tym "Miasto szkła". Ta część ma w sobie urok finału, a rozwiązane zostały te wątki, na które czekałam najbardziej (jak chyba większość czytelników). Nawet jeśli większość z nas spodziewała się, że losy Clary i Jace'a potoczą się w taki właśnie sposób, w niczym to nie przeszkadzało. Wręcz przeciwnie - bite dwa tomy z radością oczekiwałam na moment, kiedy dane mi będzie poznać prawdziwą historią ich rodziny. Dowiadujemy się również sporo na temat Valentine'a - przestaje on być po prostu "tym złym", a staje się człowiekiem z przeszłością, którym w swoich czynach (oczywiście w dalszym ciągu okropnych) kieruje się jakąś ideą (również okropną).

Z całej serii ten tom wydaje się najbardziej nostalgiczny. Mnóstwo tutaj wspominania historii, zwierzeń i przenoszenia do przeszłości. Chyba pierwszy raz częściej niż rozbawiona poczułam się wzruszona. Nawet jeśli gdzieś w mojej głowie, odzywał się głos, że ta historia po prostu musi zakończyć się dobrze, kręciła mi się łezka w oku. Autorka ma talent do wywoływania emocji i nic nie jest w stanie tego zepsuć.

W dalszym ciągu pozostaje koszmarnie zakochana w Jasie - to już chyba się nie zmieni. Z przyjemnością śledziłam więc (bądź co bądź nietuzinkowy) wątek romantyczny. Jest jednak jeszcze jedna para, której z radością kibicuję - uczucie między Magnusem i Alec'iem również bardzo przypadło mi do gustu. Clare doskonale radzi sobie z miłościami swoich bohaterów - nic nie jest wymuszone, nie dzieje się zbyt szybko. Cóż więcej mogę powiedzieć - romanse w "Darach Anioła" są po prostu magiczne. Nie jestem przekonana jedynie do Simona, to postać męczennika, którego chyba nigdy nie będę w stanie na prawdę polubić. W poprzednich częściach mi nie przeszkadzał, ale tutaj (niestety) zaczął irytować.

"Miasto szkła", mimo obaw, uznaję za moją ulubioną część cyklu. W tym tomie nastąpiło wszystko, na co oczekiwałam, a "Dary Anioła", niezależnie od tego jak potoczą się losy bohaterów w drugiej połowie serii, już na zawsze pozostaną jedną z moich ulubionych serii.

Ocena: 9/10

Za możliwość poznania dalszych losów Clary i Jace'a z całego serca dziękuję Wydawnictwu MAG!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...