poniedziałek, 1 kwietnia 2019

" Mroczne pożądanie" T. M. Frazier

Tytuł: Mroczne pożądanie
Autor: T. M. Frazier
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 112

"Jake w końcu wraca do domu. Jednak mężczyzną targają wątpliwości. Czy jego ukochana wciąż na niego czeka? Czy jest bezpieczna? Czy zaakceptuje to, jakim mężczyzną naprawdę jest Jake?

Jake nigdy nie sądził, że w końcu ktoś stanie się dla niego naprawdę ważny, że pojawi się ktoś, z kim będzie chciał założyć rodzinę. Jednak tak się stało. I teraz mężczyzna zrobi wszystko, żeby chronić tych, których kocha, nawet przed mrokiem w swoim własnym sercu.

Jednak jego obawy będą niczym, kiedy do drzwi ich w końcu szczęśliwego domu, zapuka policja. Teraz ich złudne szczęście może być właśnie tym, złudzeniem.
"

Po lekturze "Mrocznej miłości" był mi mało! Główną zaletą tej książki było przede wszystkim to, że była niesamowicie wciągająca, po prostu chciało się jej czytać więcej. Akurat w tym przypadku miałam szczęście - Autorka przygotowała dla nas coś niezwykłego. "Mroczne pożądanie" ciężko nazwać kolejnym tomem, liczy niewiele ponad 100 stron, powieść otrzymała więc numer 1.5. w serii.

Ta książka jest oczywiście ściśle powiązana z "Mroczną miłością" - to Ci sami bohaterowie, te same wątki. Pokusiłabym się o nazwanie jej "dopełnieniem" I tomu. Tu skupiamy się na mrocznym obliczu Jake'a. Poznajemy szczegóły znanych nam wydarzeń i wątpliwości, które ma w sobie bohater. 

Tom 1 i 1.5 przeczytałam  jednym tchem - granica między książkami praktycznie się dla mnie zatarła. Po zakończeniu "Mrocznej miłości" czułam niedosyt, więc bardzo ucieszyłam się, że z bohaterami mogłam spędzić trochę więcej czasu. Zastanawia mnie czy numeracja ta oznacza, że możemy się również spodziewać tomu 2... To dziwne, ponieważ historia Abby i Jake'a jest jak dla mnie zamkniętą całością.

Ta część opowiada o wątpliwościach, jakie targają Jakiem w momencie, gdy wraca do domu. Mężczyzna zdecydował się na desperacki krok, wszystko z miłości do ukochanej. Miłość ma jednak różne oblicza i tym razem może okazać się, że ukochana nie zrozumie jego dowodów oddania.

Cieszę się, że sięgnęłam po "Mroczne pożądanie". Jeszcze bardziej cieszę się, że wydawcy coraz częściej decydują się na udostępniania nam "półtomów", czyli krótkich książek o numerach 0.5, 1.5 itd., które pojawiają się stosunkowo często w przypadku książek dla kobiet czy młodzieży. Nie wnoszą one zbyt wiele do fabuły, jednak ja bardzo chętnie spotykam się z ulubionymi bohaterami, choćby na chwilę.

Książka do kupienia tutaj.
https://www.taniaksiazka.pl





niedziela, 24 marca 2019

"Mroczna miłość" T. M. Frazier

źródło
Tytuł: Mroczna miłość
Autor: T. M. Frazier
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 344

"17-letnia Abby jak na tak młody wiek, ma za sobą wiele traumatycznych doświadczeń. I kiedy jedyna dobra osoba w jej życiu umiera, dziewczyna postanawia zrobić wszystko, żeby nie trafić do systemu opieki zastępczej. W ten sposób zamieszkuje na złomowisku.

Myśląc, że znalazła dobrą kryjówkę przed światem, w samochodzie swojej zmarłej babci, nie spodziewa się, że w takim miejscu pozna niebezpiecznego motocyklistę. Jake ucieleśnia w sobie wszystko, czego Abby powinna się obawiać. Ma mnóstwo sekretów, jest niebezpieczny i wytatuowany. Jednak okazuje się, że dziewczynę ciągnie do niego jakaś niewidzialna siła.

Jeżeli oboje myśleli, że ich życie do tej pory było trudne, z pewnością nie spodziewali się jak wiele życiowych prób dopiero przed nimi. Jednak wkrótce dostrzegą, że nie ma takiego mroku, w którym rodzące się między nimi uczucie mogłoby zgasnąć
" źródło

Świat Abby od zawsze był bardzo mrocznym miejscem. W dzieciństwie tkwiła w domu rodzinnym, gdzie alkohol i narkotyki były codziennością. Jednak nawet nie to było najgorsze - dziewczyna od najmłodszych lat musiała martwić się o swoje zdrowie i bezpieczeństwo, kiedy pijani absztyfikanci matki pałętali się po domu, nie omijając pokoju małej Abby.

Zdawać by się mogło, że dziewczyna wreszcie odnalazła spokój. Zamieszkała z babcią, która otoczyła ją ciepłem i miłością. Sielanka nie trwała jednak zbyt długo. Kiedy Abby zaczęła widzieć światełko w swoim mrocznym do tej pory życiu, czekała ją kolejna tragedia. Nasza bohaterka znowu została bezdomna. Wizja kolejnej rodziny zastępczej jest po jej dotychczasowych przeżyciach tak okropna, że Abby postanawia uciec i przeczekać gdzieś czas, który pozostał jej do 18 urodzin, kiedy to wreszcie będzie mogła sama decydować o swoim losie. 

W desperacji bohaterka trafia na złomowisku i, z braku innych możliwości, postanawia spędzić noc w samochodzie. Właśnie w tych niezwykłych okolicznościach poznaje Jake'a - typowego "złego chłopca", dokładnie takiego, jakich powinna unikać. Seria zaskakujących zdarzeń sprawia jednak, że Abby i Jake będą w pewnym sensie na siebie skazani i rodzi się między nimi niezwykła więź.

Ta historia jest połączeniem powieści młodzieżowej, romansu, powieści erotycznej i dramatu. Abby to bardzo młoda bohaterka - ma zaledwie 17 lat i chodzi jeszcze do szkoły. W dalszym ciągu potrzebuje opiekuna - nie tylko prawnego, ale po prostu osoby, która będzie w stanie się o nią zatroszczyć. Akcja toczy się jednak na przestrzeni wielu lat, w ciągu których nasi bohaterowie dojrzewają i zmienia się ich podejście do życia. Scen erotycznych jest tu niewiele, jednak romans jest kluczowych wątkiem.

Nie jest to jednak po prostu romantyczna historia. Dużą część zajmują tu wspomnienia Abby z dzieciństwa, które są okropne, oburzają czytelnika i wzbudzają dużą ilość współczucia do bohaterki. Już jako małe dziecko, spotkała najgorszy typ dorosłych. Osoby, które powinny otoczyć ją wsparciem i opieką potraktowały naszą bohaterkę jak rzecz. Niestety również w późniejszych latach życie nie było dla Abby zbyt łaskawe. Raz po raz spotykała się z kolejną traumą. To wszystko sprawia, że my, czytelnicy, bardzo mocno kibicujemy dziewczynie i liczymy, że gdzieś jeszcze czeka na nią szczęśliwe zakończenia.

Być może niektóre ze scen są nieco przesadzone. Muszę tutaj ostrzec przede wszystkim tych bardziej wrażliwych czytelników - jeżeli historie, w których pojawia się przemoc wobec dzieci sprawiają, że robi Wam się słabo, lepiej po prostu przeskoczyć kilka stron. Opisy są bardzo przejmujące i dosadne, a to dość zaskakujące w książkach dla kobiet.

"Mroczna miłość" to hybryda wielu gatunków, która niesamowicie mnie wciągnęła. Ostatnio mam coraz mniej czasu na czytanie, jednak dla tej książki zdecydowałam się nawet zrezygnować z kilku godzin snu :)

Książka do kupienia tutaj.
https://www.taniaksiazka.pl/bestsellery

niedziela, 24 lutego 2019

"Odrobina słodyczy. Bling" Shari L. Tapscott

Tytuł: Bling. Odrobina słodyczy
Autor: Shari L. Tapscott  
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 272

"Harper wreszcie przyznaje się do tego, że czuje coś do Brandona, który od lat był w niej zakochany. Jednak chłopak właśnie zaczął się z kimś spotykać, aby w ten sposób zapomnieć o złamanym sercu i nieodwzajemnionej miłości.

Harper postanawia zatopić smutek w pasji – wypiekach! Decyduje się zgłosić do telewizyjnego show, w którym jednym z sędziów jest Mason, całkiem niezłe ciacho, który od razu zwraca na nią uwagę.

Wszystko idzie dobrze, dopóki Harper nie zostaje przydzielona do drużyny Sadie, pięknej partnerki Brandona. Dziewczyna nie załamuje się i zamierza wygrać program. Nawet jeżeli oznacza to konieczność zaprzyjaźnienia się z najgorszą rywalką.
" 

Jakiś czas temu, z uwagi na jesienną chandrę, sięgnęłam po lekką, młodzieżową historię. Była to urocza historia autorstwa Shari L. Tapscott pt. "Odrobina blasku", a moją opinię o tym tytule mogliście przeczytać na blogu tutaj. Bardzo miło wspominam lekturę, kiedy więc miałam szansę sięgnąć po kolejną część tej serii, nowość - "Odrobinę słodyczy", zrobiłam to z przyjemnością.

Jeżeli mieliście okazję przeczytać moją recenzję poprzedniej części serii "Bling", to z pewnością zwróciliście uwagę, że nie czytałam pierwszego tomu. Tutaj jednak nie jest to żadną przeszkodą, ponieważ każda z książek opowiada historię innej bohaterki. Główne postaci z "Odrobiny blasku pojawiają się w "Odrobinie słodyczy", są to jednak poboczne, epizodyczne role. Jeżeli więc mielibyście chęć sięgnąć po tę książkę nie znając poprzednich części, to nic nie stoi na przeszkodzie.

Główną bohaterką tej powieści jest Harper. Sympatyczna dziewczyna wreszcie postanawia przyznać to, przed czym wzbraniała się od lat - również czuje coś do Brandona, który od dawna ma ją w sercu. Niestety, właśnie kiedy zebrała się na odwagę, chłopak postanowił nie czekać dłużej i do domu rodzinnego przywieźć... nową dziewczynę. Aby nie skupić całej uwagi na tej przykrej niespodziance zgłasza się to telewizyjnego programu, w którym prezentować ma swoje wypieki. Tam jednak czeka na nią mnóstwo nieoczekiwanych sytuacji, poczynając od tego, kto ma być jej partnerką w tym show, a na przystojnym, młodym celebrycie, który prowadzić ma program kończąc. Jakie jeszcze niespodzianki czekają na naszą bohaterkę?

Sięgając po "Odrobinę słodyczy", z racji tego, że znam już autorkę, spodziewałam się zabawnej, uroczej i relaksującej opowieści. I wiecie co? Dokładnie to dostałam. Shari L. Tapscott mnie nie zawiodła i po raz kolejny zafundowała przyjemny wieczór, dzięki któremu nawet przy brzydkiej, deszczowej pogodzie zachowałam uśmiech na twarzy. Harper jest ambitną młodą kobietą, dzięki czemu aż chce się jej kibicować, aby walczyła o swoje marzenia. Ma pasję, a to bardzo ważne, jednak nie zapomina o swoich bliskich - to pełna ciepła osoba. Jest więc dokładnie taką bohaterką, jaką lubię najbardziej.

Oprócz sympatycznej bohaterki i wątku miłosnego ogromnym plusem tej powieści jest wątek konkursu kulinarnego. Sama bardzo lubię takie programy i w niedzielne wieczory z przyjemnością śledzę losy telewizyjnych kucharzy, więc zastosowanie takiego właśnie tła w powieści bardzo przypadło mi do gustu. 

Polecam Wam więc te książkę, nawet jeśli nie czytaliście poprzednich części - tak naprawdę nie ma większego znaczenia, od której powieści z serii zaczniecie. A mnie nie pozostaje nic innego niż sięgnąć po "Odrobinę brokatu" :)

Książka do kupienia tutaj.
https://www.taniaksiazka.pl/bestsellery

poniedziałek, 4 lutego 2019

"Klub samobójców" Rachel Heng

Tytuł: Klub samobójców
Autor: Rachel Heng
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 408

"Futurystyczna wizja świata, w którym śmierć jest towarem luksusowym
W niedalekiej przyszłości technologia i medycyna są tak zaawansowane, że oferują ludziom szansę bycia nieśmiertelnym. Jednak wieczne życie zarezerwowano tylko dla wybranych, którzy spełniają określone wymagania.
Lea to 100-letnia, perfekcyjna pod względem genetycznym i idealnie zdrowa, dziewczyna, która dla innych jest uosobieniem marzeń o nieśmiertelności. Kiedy przypadkowo spotyka na ulicy ojca, którego nie widziała od 88 lat, po raz pierwszy od dawna ma do czynienia ze śmiercią.
Okazuje się, że ślady ojca prowadzą do Klubu Samobójców: tajemniczej organizacji, która działała jako grupa aktywistów. Teraz państwo określa ich mianem terrorystów zagrażających idealnemu porządkowi. Pomimo tego Lea decyduje się nawiązać z nimi kontakt.
W świecie, w którym władza obiecuje życie wieczne, tajemniczy Klub Samobójców daje nadzieję na wieczny spoczynek."

Ostatnio na rynku tak mało jest antyutopii. Swego czasu był to chyba najbardziej popularny gatunek, szczególnie w wydaniu młodzieżowymi. Po sukcesie "Igrzysk śmierci" na wystawie każdej księgarnii roiło się od tego typu tytułów. Ja również miałam okazję przeczytać kilka (kilkanaście? a może nawet kilkadziesiąt) powieści z postapokaliptycznym klimatem. Moda jednak przeminęła, jak chyba każda inna, a ja również nieco zapomniałam o tym, że tak bardzo lubiłam tego typu książki. 

Kiedy więc zobaczyłam w zapowiedziach "Klub samobójców", od razu wiedziałam, że to coś w sam raz dla mnie. Futurystyczna wizja świata wykreowana przez Rachel Heng od razu wzbudziła moje zainteresowanie i miałam rację - książka okazała się miłą odmianą od tego, co mam ostatnio okazję czytać. Ta nowość zapowiadała się na jedną z najciekawszych premier tej zimy.

Pierwszą poznajemy Lenę - piękną długowieczną, która jest idealna pod każdym względem - choćby z pozoru. Lena ma sto lat, idealną pracę, idealnego narzeczonego... Nietrudno się jednak domyślić, że perfekcyjne życie naszej bohaterki to tylko bańka, która może bardzo szybko pęknąć. Wszystko sypie się jak domek z kart od momentu, kiedy Lena spotyka swojego od wielu lat niewidzianego ojca. My, czytelnicy, również zaczynami poznawać ciemniejszą stronę jej życia.

Druga jest Anja. Ona, w przeciwieństwie do swojej poprzedniczki, nie żyje w fałszywym, idealnym świecie. Codziennie opiekuje się bardzo chorą matką, która na własnej skórze przekonała się, czym jest pozorna nieśmiertelność. Choć naszych bohaterek z pozoru nic nie łączy, obie są ofiarami dystopijnej rzeczywistości.

Ponurych wizji przyszłości była już cała masa, jednak w historii stworzonej przez Rachel Heng jest coś niezwykłego i świeżego. Na plus działają tu dojrzałe i dobrze nakreślone bohaterki, lecz przede wszystkim sam świat przedstawiony. Sposób, w jaki bohaterowie tej powieści bardzo przypomina mi internetową modę na zdrowy tryb życia. Teraz każdy jest na jakiejś diecie - bezglutenowej, bez laktozy, wegańskiej, wegetariańskiej. Ludzie wyciskają z siebie siódme poty na sztucznej bieżni jak gdyby biegając z psem po lesie mieli spalić mniej kalorii. Refleksja po lekturze tej książki jest naprawdę zaskakująca. Do tej pory mam w głowie scenę, kiedy główna bohaterka je lody, a mnie pojawia się gęsia skórka (to tylko lody!).

"Klub samobójców" to ciekawa, zaskakująca książka, dzięki której przypomniałam sobie, że jeszcze niedawno fantastyka była gatunkiem, po który sięgała najczęściej. Czas do tego wrócić!

Książka do kupienia tutaj.
https://www.taniaksiazka.pl/bestsellery

niedziela, 6 stycznia 2019

"Gliniarz" Laurelin Paige, Sierra Simone

Tytuł: Gliniarz
Autor: Laurelin Paige, Sierra Simone
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 424

"Livia Ward niedługo skończy trzydzieści lat i bardzo chciałaby zostać mamą. Jednak na horyzoncie nie ma żadnego sensownego kandydata na tatusia. Kiedy więc seksowny oficer Kelly wyraźnie chce ją mieć jak najszybciej w swoim ramionach, Livia zawiera z nim układ. Dostanie kilka niezobowiązujących, seksownych nocy, a w zamian za to spełni jej marzenie o dziecku." 

Livia i Kelly poznają się w dość nietypowy sposób - on został wezwany do szkoły, aby uspokoić protestującą nastolatkę. Ona, widocznie ma wiele wspólnego z dziewczyną, ponieważ została wezwana jako moralne wsparcie. Niemalże od razu wpadają sobie w oko - Livia nie chce się do tego przyznać, natomiast Kelly nie ma w tej sprawie najmniejszych oporów. 

Nasi bohaterowie, jak się okazuje mają ze sobą więcej wspólnego niż się tego spodziewali - w tym bardzo bliskich wspólnych znajomych. Mają też interes w tej znajomości, który w pewnym sensie się pokrywa. Jednak układ, w którym jednej ze stron zależy na kilku niezobowiązujących nocach, a drugiej na dziecku nie może skończyć się dobrze.

Książki dla kobiet, romanse, erotyki - takie powieści świetnie sprawdzają się, kiedy jesteśmy najbardziej zmęczeni i zniechęceni. Tak więc właśnie zimą i jesienią (lub, co gorsza, zimą, która przypomina jesień) najczęściej sięgam po tego typu historię. Ambitna literatura i klasyki wracają na półkę, podczas, gdy ja walczę z jesienną chandrą. Wtedy najczęściej sięgam po słoneczne, pozytywne i niezobowiązujące lektury. "Gliniarz" doskonale wpasowuje się w ten gatunek.

Powieść łączy w sobie wszystkie elementy, które powinien zawierać dobry romans - jest gorąco, momentami zabawnie, momentami smutno. I, co najważniejsze, między głównymi bohaterami jest ogromna chemia, dzięki czemu książkę czyta się z wypiekami na twarzy.

Livia, główna bohaterka, która od razu skradła moje serce. Autorki chyba świadomie zrobiły z niej zakochaną w książkach bibliotekarkę, dzięki czemu czytelniczki, które równie mocno kochają książki szybko się z nią utożsamiają. Kelly jako tytułowy gliniarz nie wzbudził od razu mojego zachwytu, jednak z czasem okazał się ciepłym i sympatycznym mężczyzną. Ta dwójka, jako para bardzo mi się spodobała i mocno im kibicowała.

"Gliniarz" to ciekawy, gorący tytuł, który z pewnością rozgrzeje Was w lodowate wieczory!

Książka do kupienia tutaj.
https://www.taniaksiazka.pl/bestsellery

sobota, 29 grudnia 2018

"Bling. Odrobina blasku" Shari L. Tapscott

Tytuł: Bling. Odrobina blasku
Autor: Shari L. Tapscott  
Wydawnictwo: Kobiece
Stron: 272

"Riley ukończyła szkołę średnią. Kiedyś była popularną dziewczyną i  cheerleaderką, a teraz jest… właśnie, kim? Wyjeżdża na wakacje do ciotki i spotyka tam zdolnego artystę. Aby Zeke zwrócił na nią uwagę, kłamie, że ma zdolności manualne. Mówi, że specjalizuje się w wytwarzaniu mydeł. Czy uda im się zbudować relację na tym „lekkim” niedomówieniu?" 

Na wstępie muszę zaznaczyć, że "Odrobina blasku" jest drugim tomem serii. Ja nie miałam przyjemności przeczytania pierwszej części, jednak z pełną premedytacją sięgnęłam po dwójkę. Dlaczego? Zwyczajnie zainteresowała mnie ta historia, a po opisie obu części wywnioskowałam, że nieznajomość pierwszej części nie uniemożliwi mi lektury drugiego. Historie dotyczą różnych bohaterek. Owszem, historie się ze sobą splatają i jednak i bez znajomości całości serii można szybko wywnioskować ogólny zarys dotychczasowej fabuły.

Tak więc "Bling" rozpoczęłam od poznania przygód Riley - sympatycznej nastolatki, do której przywarła, może nieco krzywdząco, łatka pięknej blond cheerleaderki. Nasza bohaterka, nie wiedząc co robić z wolnym czasem po zakończeniu liceum, ląduje na wakacjach u ciotki. Tam poznaje przystojnego i tajemniczego Zeke - artystę, któremu za wszelką cenę chce zaimponować. Krótka wymiana zdań prowadzi do drobnego kłamstwa dziewczyny, które, jak się okazuje ma bardzo krótkie nogi. Chcą sprawić dobre wrażenie na chłopaku, Riley opowiada, że pasjonuje ją wytwarzanie... mydła. Seria niefortunnych zdarzeń sprawia, że nasza bohaterka trafia na stoisku, na którym miałaby przedmiotowe mydło sprzedawać, a na horyzoncie pojawia się kolejny chłopak. Co prawda Linus nie jest ani tajemniczy, ani piorunująco przystojny, jednak między tą dwójką jest niezwykła chemia.

"Odrobina blasku" to urocza historia, pełna słońca, którego tak mi brakuje o tej porze roku. Jest trochę słodka, trochę naiwna, jednak mimo wszystko czyta się ją cudnie. Mając na uwadze, że jest to lekka romantyczna historia, skierowana głównie do młodzieży, muszę przyznać że spełnia swoją rolę znakomicie. Myślę, że w zimowy dzień nawet dorośli powinni od czasu do czasu sięgnąć po książki dla młodzieży :)

Główną, największą zaletą tej historii jest chemia między dwójką głównych bohaterów. Nie ukrywajmy, w przypadku romansów to właśnie jest najważniejsze. Tak więc właśnie tutaj mamy naprawdę cudną parę, której perypetie czyta się tak przyjemnie, że przestajemy zwracać uwagę na fakt, że czytana przez nas historia nie jest zbyt górnolotna, ani nie jest napisana zbyt wyniosłym językiem. Lektura sprawia nam przyjemność - i to się liczy! Całości dopełnia zakończenie, które sprawia, że ta urocza historia nabiera nieco powagi, a czytelnikowi kręci się łezka w oku.

Podsumowując nie uważam czasu spędzonego z "Odrobiną blasu" za stracony. Spędziłam z książką kilka miłych wieczorów, a letni klimat sprawił, że zrobiło mi się choć trochę cieplej. Jeśli i Wy macie dość takiej deszczowej zimy, ta historia z pewnością Was rozgrzeje!

Książka do kupienia tutaj.

https://www.taniaksiazka.pl/bestsellery


piątek, 19 października 2018

"To, co widzę bez ciebie" Peter Bognanni

źródło
Tytuł: To, co widzę bez ciebie
Autor: Peter Bognanni  
Wydawnictwo: Bukowy Las
Stron: 296

"Siedemnastoletnia Tess rzuca liceum, ponieważ nie potrafi normalnie funkcjonować, od kiedy dowiedziała się, że nie żyje Jonah – chłopak, z którym od paru miesięcy codziennie wymieniała żartobliwe i czułe SMS-y, tweety i maile.
Nie miała żadnych podstaw, by przypuszczać, że chłopak, którego z wzajemnością pokochała, odbierze sobie życie.
Dziewczyna nadal do niego pisze, radząc sobie w ten sposób z rozpaczą i żałobą. Ku swemu zaskoczeniu pociechę odnajduje w najmniej oczywistym zajęciu: pomagając samotnemu ojcu w prowadzeniu jego nieco szalonej firmy  pogrzebowej.
Tess coraz bardziej angażuje się w to zajęcie i próbuje na nowo ułożyć sobie relacje z ojcem. Jednak miłość, cierpienie i życie to zjawiska o wiele bardziej skomplikowane, niż się spodziewała. Zwłaszcza gdy otrzymuje wiadomość, która stawia 
jej świat na głowie
." źródło 

Bardzo lubię historie z serii "Myśl-nik" - chyba za każdym razem liczę, że okażą się równie dobre co powieści Greena. To prawie nigdy się nie dzieje, jednak lubię ten entuzjazm zabierając się za lekturę ;) "To, co widzę bez Ciebie" również zwiastowało powieść dla młodzieży na poziomie, do jakiego przyzwyczaił nas "Myśl-nik". A to oznacza historię z wyższej póki, pełną uczuć i inteligentnego humoru. 

Tess ma siedemnaście lat i nie wie, jak ma dalej żyć. Chłopak, w którym (jak jej się wydaje) była zakochana nie żyje. Choć tak naprawdę znajomość ta ograniczała się do smsów i innych informacji tekstowych, nasza bohaterka czuje się, jakby umarła jej najbliższa osoba. Nie chce chodzić do szkoły, a jedynym ukojeniem jest wysyłanie wiadomości do chłopaka, który już nigdy ich nie przeczyta. Nie ma też zbyt dużego wsparcie w rodzinie, ponieważ ojciec nastolatki jest zajęty rozkręcaniem szalonego interesu związanego z nietuzinkowym zakładem pogrzebowym.

"To, co widzę bez Ciebie" jest książką przedziwną. Brakuje mi innego słowa, aby ją określić. Tess niesamowicie rozpacza po śmierci ukochanego, mimo że spotkali się na żywo zaledwie raz. Nie do końca jestem w stanie pojąć tę siłę internetowych znajomości, no, ale może to kwestia wieku. Z drugiej strony jednak zrozumiałe jest, że tak wrażliwa osoba nie mogłaby pozostać obojętna na odebranie sobie życie przez tryskającego dobrym humorem (zaledwie chwilę wcześniej) znajomego. 

Koniec końców dziewczyna rzuca szkołę i wraca do domu rodzinnego, gdzie zaczyna pomagać ojcu, który ma dość osobliwą profesję. Ten element miał być tutaj chyba dawką nieco czarnego humoru który znany jest młodym czytelnikom z powieści Green. Tutaj niestety wątek kuleje, bo szczerze mówiąc - kompletnie mnie nie rozbawił. Nie tyle zgorszył, co po prostu... nie uznałam go za zabawny.

Nie uważam tej książki za nieudaną, jednak nie znajdzie się na mojej półce z ulubionymi młodzieżowymi tytułami. Porusza ważne tematy i jest całkiem niegłupia, jednak na tematy te powstało wiele, lepszych i bardziej poruszających tytułów.

Ocena 6/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las!
http://bukowylas.pl/
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...