wtorek, 25 czerwca 2013

"Zmiana planów" Fern Britton

źródło
Tytuł: Zmiana planów
Autorka: Fern Britton
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka  
Stron: 432

"47-letnia Helen Merrifield żegna się ze swoim notorycznie niewiernym mężem Grayem, wygodnym domem w Zachodnim Londynie i błyskotliwą karierą producentki programów telewizyjnych, by zamieszkać w małym wiejskim domku w sercu sielskiej Kornwalii.
Helen postanawia zostawić przeszłość za sobą. Rzuca się w wir wiejskiego życia, nawiązuje szereg przyjaźni z ekscentrycznymi mieszkańcami Pendruggan i wzbudza zainteresowanie dwóch całkowicie różnych od siebie mężczyzn: wrażliwego Simona oraz posępnego Pirana, który robi wszystko, by uprzykrzyć Helen życie.

Kiedy jej przyjaciółka postanawia wykorzystać kornwalijską wioskę jako plan zdjęciowy do nowego serialu historycznego, dochodzi do konfrontacji wielkomiejskiego świata z tym znacznie spokojniejszym i mniej sztucznym. Co z niej wyniknie?"
www.proszynski.pl

Na pierwszy rzut oka Helen ma wszystko - przystojnego męża, dzieci, z których może być dumna, wyrozumiałą przyjaciółkę i piękny dom. Kiedy jednak zajrzymy głębiej, rzeczywistość okazuje się zdecydowanie mniej różowa. Niestety, nie jest jedyną kobietą, na którą działa urok czarującego małżonka. W końcu kobieta nie wytrzymuje i zamiast po raz kolejny wypłakiwać się w rękaw przyjaciółki, mówi na głos to, co powinna powiedzieć już dawno - chce rozwodu.

Helen postanawia całkowicie zerwać z dotychczasowym życiem. Z zatłoczonego Londynu przenosi się do spokojnego Pendruggan, w którym czas płynie wolniej, a każdy zna każdego. Choć na początku wydaje się jej, że zupełnie nie pasuje do uroczych mieszkańców Kornwalii, zadziwiająco szybko udaje jej się znaleźć z nimi wspólny język. Oczywiście i tutaj nie brakuje jej adoratorów, w końcu to opowieść romantyczna. I tak też po jeden stronie ma sympatycznego i dobrodusznego pastora Simona, a po drugiej przystojnego, jednak wyjątkowo gburowatego Pirana. Nie bez znaczenia pozostaje również ex-mąż, którego darzy uczuciem, mimo wszystko co jej zrobił, a także marzenia, aby wreszcie być niezależną kobietą.

Nie ukrywam, że tematyka powieści jest dość oklepana - zdradzana przez męża kobieta opuszcza wielkie miasto i szuka szczęścia w spokojnej małej miejscowości? Było i w literaturze, i w filmach, i nawet w serialach. Niełatwo jest więc poprowadzić akcję w taki sposób, aby czytelnik nie poczuł się znużony. Czy autorce udało się wprowadzić do powieści odrobinę oryginalności? Myślę, że tak. Nie ma tu co prawda zaskakujących zwrotów akcji - żadnych tajemniczych morderstw, ani (tym bardziej) fantastycznych stworzeń. To po prostu obyczajówka z dużą dawką romansu, w której znajdziemy kilka, mniej lub bardziej ważnych, wątków, które czynią ją interesującą. Wielbiciele historycznych zagadek, zupełnie nie związanych z romansami, również znajdą tutaj coś dla siebie.

Jeśli chodzi o bohaterów to są oni dużym plusem tej powieści. Helen to kobieta z krwi i kości, posiadająca zalety, ale również słabości (i do całkiem sporo, choć do Bridget Jones jej daleko). Na uwagę zasługuje również jej zabawna przyjaciółka z Londynu, która nadaje powieści nieco komediowego charakteru. Trzej panowie zainteresowani Helen - Simon, Gray i Piran - to skrajnie różne charaktery. I bardzo dobrze, bo chyba nie ma nic gorszego, niż bohaterka, która nie może wybrać spośród mężczyzn, którzy na dobrą sprawę nie różnią się niczym poza kolorem oczu. Mieszkańcy Pendruggan zostali przedstawieni w nieco przejaskrawiony sposób, wręcz groteskowy, jednak podejrzewam, że był to zabieg celowy.

Główną wadą książki jest jej przewidywalność. Jest miła i sympatyczna, czyta się ją bardzo przyjemnie, jednak już samo spojrzenie na opis z tyłu okładki wystarczy, aby domyślić się jakie będzie zakończenie. Bohaterki takich historii mają tendencję do kierowania się głosem serca, która zawsze bije do mężczyzny o określonym typie charakteru. Helen wcale się od nich nie różni i zachowywała się zgodnie o moimi podejrzeniami praktycznie w każdym momencie.

"Zmiana planów" to lekka lektura na wakacje. Jeśli macie ochotę na chwile odprężenia to trafiliście pod dobry adres, bo czeka Was ponad 400 takiej właśnie lektury. I jeszcze jedno: nie zrażajcie się wiekiem głównej bohaterki. Mogę Was zapewnić, że jest ona "młoda duchem" i dostarcza co najmniej tyle rozrywki, co nie jedna nastolatka!

Ocena: 6/10

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję portalowi A-G-W.info oraz wydawnictwu Prószyński i S-ka!


7 komentarzy:

  1. Przy natłoku innych książek raczej z tej zrezygnuję.

    OdpowiedzUsuń
  2. Właśnie takie obyczajówki uwielbiam, brak krwi, fantastycznych stworzeń, morderstw, wampirów... (lista jest długa:)), a szczególnie takie z dobrymi opiniami. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie ten wiek, mnie trochę odstrasza... Obyczajówki też raczej rzadko czytam, więc tą raczej też odpuszczę. ;)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie wiem, czy się skuszę, może kiedyś..

    in-corner-with-book.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Jak na razie mam co czytać, także za tę pozycję podziękuję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...