poniedziałek, 12 listopada 2012

Recenzja: "Runy. Magia i Moc" Robert Lichodziejewski

"Runy z roku na rok zyskują coraz większą rzeszę zwolenników. Coraz więcej osób chce także umieć z nich we własnym zakresie korzystać. Nic więc dziwnego, że i na księgarnianych półkach pojawia się coraz więcej pozycji z tej tematyki. Jak jednak wybrać taką, która będzie naprawdę wyjątkowa?
Sięgając po runy autorstwa Roberta Lichodziejewskiego przygotowane w oparciu o fachową konsultację jednej z najbardziej znanych polskich runistek – Ewy Kulejewskiej. Ten młody i niezwykle utalentowany grafik opracował bowiem karty niezwykłe. Są one nie tylko piękne, ale jednocześnie przepełnione ukrytą runiczną symboliką zaklętą w każdej ilustracji. Nie ma ani jednej niepotrzebnej kreski czy detalu. Wszystko jest wysmakowane i zgrane w taki sposób, by każda z kart stanowiła kwintesencję znaku runicznego, który na niej widnieje. Do kart została dołączona instrukcja, która bardzo szybko wprowadzi Cię w tajniki wróżenia za pomocą run.
Usiądź zatem wygodnie, wyciągnij kartę i sprawdź, co ona ma Ci do powiedzenia. Być może już dziś otrzymasz radę, która zagwarantuje Ci szczęście.
Komplet zawiera 24 karty oraz książeczkę 64 strony."

http://www.talizman.pl

 Według niektórych runy są alfabetem, który miał służyć do pisania. Inni natomiast twierdzą, że to dar od bogów. Jedno jest pewne - ludy starogermańskie celowo posługiwały się kształtami stworzonymi głównie z linii prostych. W ten sposób łatwo było wyciąć je w drewnie. Możemy się domyślać, że była to starodawna forma komunikacji - noszenie przy sobie noży było w tamtych czasach normą, a drewno również było ogólnie dostępne. Najstarszy alfabet runiczny - starszy fuþark, stosowany do ok. 650 r, składa się z 24 znaków (ilustracja).


Samo słowo runa w języku staronordyckim oznacza, nie literę jak mogłoby się wydawać, a "tajemnicę". Nie jest to jednak tak oczywiste - w staroniemieckim "runa" oznacza "szeptać", a w irlandzkim "runar" to "sekrety". Już sama nazwa przyprawia mnie o ciarki i podpowiada, że w tych literach kryje się coś magicznego...

"Runy. Magia i Moc" to zestaw składający się z 24 kart (oznaczonych wspomnianymi 24 runami) i podręcznika. Zacznijmy od kart.Nie będzie przesadą, jeśli napiszę, że ozdobione zostały najpiękniejszymi ilustracjami jakie kiedykolwiek widziałam na kartach. To takie małe dzieła sztuki i najchętniej każdą z osobna oprawiłabym w ramkę i powiesiła na ścianie. Obrazki zajmują prawie całą powierzchnię kart, otoczone są ramką, a sama runa znajduje się na środku górnej części ramki. Same litery są dość małe, może nawet zbyt małe, przez co to nie one grają tutaj pierwsze skrzypce. Niestety, wydaje mi się, że karty nie są wystarczająco sztywne. Cała moja talia, co prawda po wielokrotnym użytkowaniu, wygięła się w łuk. Obok przedstawiam zdjęcie jednej z najpiękniejszych (moim zdaniem kart). Przepraszam za jakość, zdjęcie robione telefonem, przez co nie oddaje w pełni jej uroku.

O ile same karty mnie urzekły i w pełni spełniły moje oczekiwania, o tyle podręcznik pozostawia wiele do życzenia. Dla osób, które nie miały jeszcze do czynienia z Runami z całą pewnością nie jest on wystarczający. Nie mamy tutaj żadnych informacji czym są runy, jakie z nich wróżyć, skąd się wzięły, ani dlaczego. Byłam zaskoczona, bo przecież wystarczyłoby dołożyć zaledwie kilka stron, aby wszystko stało się jaśniejsze. Jedyne czego możemy dowiedzieć się z książeczki to znaczenie poszczególnych kart, jednak i tutaj sprawa nie jest jasna. Nie są to bowiem karty, których treść jest jednoznaczna. Każda z nich posiada kilka kategorii: "talizman", "amulet", "zdrowie", "sfery", "aspekt pozytywny", "aspekt negatywny" oraz "afirmację". O co tutaj chodzi? Z podręcznika się tego nie niestety nie dowiemy....

Podsumowując, uważam talię za niesamowicie ujmującą. Jestem przekonana, że ciekawszych wizualnie kart z runami nie znajdziecie. Nawet jeśli dopiero rozpoczynacie przygodę z tym alfabetem, nie odradzam takiego wyboru, wręcz przeciwnie. Proponuję jednak dokupić dodatkowy podręcznik.

Ocena: 7,5/10
Za możliwość poznania magii run dziękuję wydawnictwu:
 Źródło grafikihttp://www.talizman.pl/, :http://wikipedia.pl/

6 komentarzy:

  1. Ten zestaw run naprawdę mi się podoba, a biorąc pod uwagę to, że z Tarotem tego autora miałam już do czynienia i wyszło mi to dość dobrze, chętnie posłużyłabym się i tą talią. Jednak nie zamierzam w najbliższym czasie interesować się runami - póki co preferuję Tarota ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo... Ten Pan ma na koncie też tarota? Dzięki za informację, lecę popatrzeć jak to wygląda:D

      Usuń
  2. Również mam ten zestaw. Nawet go recenzowałam. I tak samo wspomniałam, że o ile karty przykuwają uwagę, to "podręcznik" [o ile można go tak nazwać...] pozostawia wiele do życzenia. Przez braki musiałam zaopatrzyć się w dodatkowy podręcznik, aby cokolwiek z tego zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
  3. O tak, runy są bardzo fajne, przydałby mi się taki zestaw :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie trawię takich książek :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Zastanawiam się, od kiedy właściwie runy nabrały tej magicznej mocy. Czy na pewno od samego początku kojarzyły się z magią? Bo używano ich w końcu jako normalnego alfabetu...

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...