piątek, 19 października 2018

"To, co widzę bez ciebie" Peter Bognanni

źródło
Tytuł: To, co widzę bez ciebie
Autor: Peter Bognanni  
Wydawnictwo: Bukowy Las
Stron: 296

"Siedemnastoletnia Tess rzuca liceum, ponieważ nie potrafi normalnie funkcjonować, od kiedy dowiedziała się, że nie żyje Jonah – chłopak, z którym od paru miesięcy codziennie wymieniała żartobliwe i czułe SMS-y, tweety i maile.
Nie miała żadnych podstaw, by przypuszczać, że chłopak, którego z wzajemnością pokochała, odbierze sobie życie.
Dziewczyna nadal do niego pisze, radząc sobie w ten sposób z rozpaczą i żałobą. Ku swemu zaskoczeniu pociechę odnajduje w najmniej oczywistym zajęciu: pomagając samotnemu ojcu w prowadzeniu jego nieco szalonej firmy  pogrzebowej.
Tess coraz bardziej angażuje się w to zajęcie i próbuje na nowo ułożyć sobie relacje z ojcem. Jednak miłość, cierpienie i życie to zjawiska o wiele bardziej skomplikowane, niż się spodziewała. Zwłaszcza gdy otrzymuje wiadomość, która stawia 
jej świat na głowie
." źródło 

Bardzo lubię historie z serii "Myśl-nik" - chyba za każdym razem liczę, że okażą się równie dobre co powieści Greena. To prawie nigdy się nie dzieje, jednak lubię ten entuzjazm zabierając się za lekturę ;) "To, co widzę bez Ciebie" również zwiastowało powieść dla młodzieży na poziomie, do jakiego przyzwyczaił nas "Myśl-nik". A to oznacza historię z wyższej póki, pełną uczuć i inteligentnego humoru. 

Tess ma siedemnaście lat i nie wie, jak ma dalej żyć. Chłopak, w którym (jak jej się wydaje) była zakochana nie żyje. Choć tak naprawdę znajomość ta ograniczała się do smsów i innych informacji tekstowych, nasza bohaterka czuje się, jakby umarła jej najbliższa osoba. Nie chce chodzić do szkoły, a jedynym ukojeniem jest wysyłanie wiadomości do chłopaka, który już nigdy ich nie przeczyta. Nie ma też zbyt dużego wsparcie w rodzinie, ponieważ ojciec nastolatki jest zajęty rozkręcaniem szalonego interesu związanego z nietuzinkowym zakładem pogrzebowym.

"To, co widzę bez Ciebie" jest książką przedziwną. Brakuje mi innego słowa, aby ją określić. Tess niesamowicie rozpacza po śmierci ukochanego, mimo że spotkali się na żywo zaledwie raz. Nie do końca jestem w stanie pojąć tę siłę internetowych znajomości, no, ale może to kwestia wieku. Z drugiej strony jednak zrozumiałe jest, że tak wrażliwa osoba nie mogłaby pozostać obojętna na odebranie sobie życie przez tryskającego dobrym humorem (zaledwie chwilę wcześniej) znajomego. 

Koniec końców dziewczyna rzuca szkołę i wraca do domu rodzinnego, gdzie zaczyna pomagać ojcu, który ma dość osobliwą profesję. Ten element miał być tutaj chyba dawką nieco czarnego humoru który znany jest młodym czytelnikom z powieści Green. Tutaj niestety wątek kuleje, bo szczerze mówiąc - kompletnie mnie nie rozbawił. Nie tyle zgorszył, co po prostu... nie uznałam go za zabawny.

Nie uważam tej książki za nieudaną, jednak nie znajdzie się na mojej półce z ulubionymi młodzieżowymi tytułami. Porusza ważne tematy i jest całkiem niegłupia, jednak na tematy te powstało wiele, lepszych i bardziej poruszających tytułów.

Ocena 6/10

Za egzemplarz serdecznie dziękuję wydawnictwu Bukowy Las!
http://bukowylas.pl/

poniedziałek, 15 października 2018

"Obserwuję cię" Teresa Driscoll

źródło
Tytuł: Obserwuję Cię  
Autor: Teresa Driscoll
Wydawnictwo: SQN
Stron: 352

"Kiedy Elle Longfield spotyka w pociągu dwóch młodych mężczyzn rozmawiających z nastoletnimi dziewczynami, nie widzi w tym nic niepokojącego, dopóki nie dowiaduje się, że właśnie opuścili więzienie. Natychmiast odzywa się w niej instynkt macierzyński, ma syna w podobnym wieku. Ostatecznie przenosi się do innego wagonu, nie chcąc się wtrącać. Nazajutrz okazuje się jednak, że jedna z dziewczyn, Anna, zaginęła. Elle zgłasza się na policję.

Po roku Anna ciągle jest uznana za zaginioną, a Elle zaczyna dostawać anonimowe pogróżki. Tropy prowadzą do matki zaginionej dziewczyny, jednak podejrzenia wynajętego detektywa skupiają się na innych członkach rodziny i przyjaciołach, którzy najwyraźniej mają coś do ukrycia. Za to wszyscy bacznie obserwują Elle.

Świetnie skonstruowana intryga i znakomicie zarysowani bohaterowie, którym mamy okazję zajrzeć na samo dno duszy. Wydarzenia pokazane są z punktu widzenia różnych osób, relacje z toku myślenia powodują, że czytelnik zaczyna się zastanawiać, jak sam postąpiłby w tej sytuacji." źródło
Elle spotykając dwie dziewczyny w pociągu patrzy pobłażliwie na ich zachowanie - ot, typowe nastolatki. Również dwóch mężczyzn, którzy przykuwają zainteresowanie dziewcząt, zwraca na siebie także uwagę naszej bohaterki. To zdecydowanie nie jest dobre towarzystwo dla nastolatek. A kiedy wytężając słuch dowiaduje się, że niepokojący mężczyźni właśnie opuścili więzienie, cierpnie jej skóra...

Nasza bohaterka bije się z myślami - odpuścić czy interweniować. Choć w głowie odtwarza różne scenariusze, ostatecznie decyduje się nie wtrącać w cudze sprawy. Kiedy następnego ranka okazuje się, że jedna z dziewcząt zaginęła nasza bohaterka zaczyna postrzegać sytuację w zupełnie innym świetle. Co więcej wszystko wskazuje na to, że Elle nie pozostanie anonimową kobietą z pociągu, a listy z pogróżkami są na to najlepszym dowodem.

"Obserwuję Cię" to thriller, choć dość nietypowy. Sprowadza się nie tyle do samej zbrodni, co do wpływu na otoczenie - widzimy jak zmienia się życie innych osób wskutek zaginięcia Anny, w tym oczywiście życie z pozoru nie mającej z wydarzeniami nic wspólnego Elle. W niektórych momentach pokusiłabym się wręcz o stwierdzenie, że jest to połączenie thrillera z powieścią obyczajową dramatem. I o dziwo, jak taka hybryda książka sprawdza się znakomicie.

Z thrillerami różnie bywa - "Dziewczyna z pociągu" wywołała ogromny medialny szum, a okazała się płytką, nieskomplikowaną opowiastką. Ma jednak swoje plusy, bo to chyba właśnie gro ludzi sięga po ten gatunek. Nie do końca wiem, czy krzyczące z okładki hasło "Wciąga niczym Dziewczyna z pociągu" powinno mnie do książek zachęcać czy odstraszać, jednak (całe szczęście) do strachliwych nie należą. Sięgam więc po coraz to nowe thrillery i, wierzcie mi, przynajmniej połowa z nich okazuje się warta uwagi. A "Obserwuję Cię" z całą pewnością zalicza się do tej lepszej połowy.

Być może rozwikłanie zagadki nie do końca mnie przekonało, jednak nie zmienia to faktu, że całą powieść czyta się bardzo dobrze - jest wciągająca, wielowymiarowa i najzwyczajniej w świecie ciekawa. Historię poznajemy z punktu widzenia różnych osób, a każda z nich czymś nas zaskakuje. Nie żałuję, że sięgnęłam po tę powieść i myślę, że z czystym sumieniem mogę ją Wam polecić. To z całą pewnością "coś innego".

Ocena: 7/10
Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję:

poniedziałek, 6 sierpnia 2018

"Skrzywdzona" Natasha Preston

Tytuł: Skrzywdzona
Autor: Natasha Preston
Wydawnictwo: Feeria 
Stron: 370

"Kiedy w jej szkole zjawia się nowy uczeń, który próbuje pomóc Scarlett w odzyskaniu wspomnień, dziewczyna zakochuje się w nim bez pamięci. Wydaje się, że wszystko zmierza w dobrą stronę, ale wówczas wypadek samochodowy powoduje pojawienie się przebłysków dawno zapomnianych wydarzeń. Czy na pewno jednak chciałaby je pamiętać? Dobrze, że w tym trudnym czasie może liczyć na Noaha, który oferuje jej takie wsparcie, o jakim marzyłaby każda z nas. Tylko że powody jego zaangażowania stają się coraz bardziej niejasne..." 

Z Natashą Preston znamy się całkiem nieźle. Do tej pory przeczytałam trzy jej książki - Uwięzione oraz dwa tomy serii Silence. Wszystkie książki okazały się znakomite. Choć tematyka była zróżnicowana,  łączyło je jedno - to kawał świetnej literatury. To, że sięgnęłam po Skrzywdzoną nie było więc żadnym zaskoczeniem. Po trzech dobrych książkach, po Natashę Preston sięgam w ciemno.

Wydawać by się mogło, że życie Scarlett układa się całkiem nieźle. Ma kochającą rodzinę, przyjaciół, a w szkole właśnie pojawia się chłopak, który zwraca na nią szczególną uwagę. Mimo wszystko, gdzieś z tyłu głowy dziewczyny nieustannie pojawia się myśl o przeszłości. Przeszłości, której nie potrafi sobie przypomnieć i zna ją jedynie z opowieści rodziców. Czy jednak warto wywoływać wspomnienia, które z pewnością okażą się bolesne?

Myślałam, że wiem, o tym będzie ta książka. Nie chcę zdradzać zbyt wiele nawet z własnych podejrzeń, jednak mogę powiedzieć Wam jedno - nawet w połowie nie udało mi się rozgryźć, jak potoczy się fabuła i w jaki sposób główna bohaterka, zgodnie z tytułem, została Skrzywdzona.

Czytając tę powieść poznajemy równolegle dwie historie. Jedna to aktualne życie Scarlett, jej przyjaciół i rodziny. Druga, to przeszłość, która razem z dziewczyną stopniowo odkrywamy. Z czasem obie tej historie zlewają się w jedną, dramatyczną całość i prowadzą to zaskakującego rozwikłania wszystkich zagadek.

Skrzywdzona jest dokładnie taka, jak się spodziewałam - szokująca, mocna i pełna zwrotów akcji. Choć Preston jest autorką książek skierowanych przede wszystkim do młodzieży, to nie liczcie na lekką, słodką opowiastkę - w tym przypadku nawet dorośli mogą dostać gęsiej skórki. Z drugiej strony książka napisana jest lekkim językiem, czyta się ją bardzo szybko i pod tym kątem nawet najbardziej wybredni czytelnicy nie powinni narzekać.

Myślę, że fanów autorki nie trzeba długo namawiać, aby sięgnęli po tę książkę. Jeśli jednak nie znacie jeszcze Preston, gorąco zachęcam Was do sięgnięcia po jej książki - czy Skrzywdzoną, czy choćby którąś z poprzednich. Wszystkie są świetne, poruszają trudne tematy i warto mieć je w swojej domowej biblioteczce.

Ocena: 8/10
 Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://wydawnictwofeeria.pl

środa, 18 lipca 2018

"Muszę to wiedzieć" Karen Cleveland

źródło
Tytuł: Muszę to wiedzieć
Autor: Karen Cleveland  
Wydawnictwo: W.A.B.  
Stron: 352

"Thriller, którym zachwycili się Charlize Theron, Lee Child i John Grisham.
Idealny mąż. Idealny ojciec. Idealny kłamca? 

Vivian Miller to kochająca matka czwórki dzieci, szczęśliwa żona idealnego ojca i męża, Matta. Jako analityczka CIA zajmuje się rozpracowywaniem działalności rosyjskich szpiegów w Stanach Zjednoczonych. Pewnego dnia widzi zawartość komputera Jurija Jakowa, podejrzanego o bycie łącznikiem agentów. To, co tam znajduje, zagraża wszystkiemu, co dla niej ważne – jej rodzinie, jej pracy, jej samej…
Vivian obiecała bronić swojego kraju przed wszystkimi wrogami, obcymi i domowymi. Ale teraz stoi przed trudnym wyborem. Rozdarta między lojalnością a zdradą, miłością a podejrzliwością, komu może zaufać?" źródło

Thrillery dla kobiet i o kobietach opanowały rynek. Zaczęło się od "Dziewczyny w pociągu" - choć akurat ta powieść nieszczególnie przypadła mi do gustu, to zapoczątkowała trend, dzięki któremu w moje ręce wpadła cała masa świetnych historii. Teraz, kiedy widzę thriller, w którym główną bohaterką jest kobieta momentalnie odczuwam dreszczyk ekscytacji. Tak właśnie było z powieścią "Muszę to wiedzieć" - od razu przykuła moją uwagę i miałam co do niej bardzo dobre przeczucia.

Nie zdarzyło mi się do tej pory czytać o perypetiach tajnych agentów. CIA na okładce zawsze skutecznie mnie odstraszało, a tego typu powieści wydawały się nieco nudne i jakieś takie... zbyt męskie. Podświadomie jednak dużo łatwiej przekonuję się do historii, w których pierwsze skrzypce gra kobieta i chyba właśnie dlatego po "Muszę to wiedzieć" sięgnęłam bez zastanowienia.

Vivian jest prawdziwą kobietą sukcesu. Doskonale radzi sobie na każdej płaszczyźnie życia. Prywatnie jest matką czwórki wspaniałych dzieci, zawodowo - poważaną agentką CIA. Niestety nawet najbardziej cudowne życie może w jednej chwili rozsypać się niczym domek z kart. Vivian będzie musiała zdecydować co jest dla niej ważniejsze - lojalność wobec kraju, które przysięgała bronić, czy wobec ukochanego męża?

Razem z bohaterką dajemy wplątać się w sieć intryg. Próbujemy odnaleźć prawdą i zadajemy sobie najważniejsze pytanie - komu ufać? Historia jest pełna tajemnic, a dzięki temu niesamowicie wciągająca. Choć spodziewała się czegoś zupełnie innego, może nieco lżejszej opowieści, Karen Cleveland udało się stworzyć dobrą, trzymającą w napięciu powieść. 

Książka rozwija się stopniowo, jest dobrze napisana i łączy w sobie wszystkie elementy będące wyznacznikiem dobrego thrillera. Myślę, że historiia jest dość uniewersalna i przypadnie do gustu większości czytelników. Szczególnie, że wszystko wskazuje na to, że wkrótce będziemy mieć okazję zobaczyć ekranizację tej powieści, a w główną rolę wcieli się Charlize Theron.

Ocena: 7/10
 
Za egzemplarz powieści serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Foksal!



 


niedziela, 15 lipca 2018

"First Love" James Patterson, Emily Raymond

źródło
Tytuł: First Love
Autor: James Patterson, Emily Raymond 
Wydawnictwo: Feeria  
Stron: 320

"Znasz ten stan? Niektórzy opowiadają wtedy całemu światu, że czują motyle w brzuchu... Inni za to uparcie twierdzą, że uczucia są dla słabych, a więc na pewno nie dla nich. Prawda jest jednak taka, że miłość dotyczy każdego, a ta pierwsza zostaje w pamięci na zawsze.

Axi jest gdzieś pośrodku tej skali, ale zupełnie się nad tym nie zastanawia. Ma w głowie plan ucieczki i bynajmniej nie jest to ucieczka od zakochania. Chce po prostu odciąć się od trudnej rzeczywistości, a przede wszystkim od rodziców, którzy zdają się już niczym nie interesować. Szalona podróż przez Stany Zjednoczone ma pomóc dziewczynie oddzielić przeszłość grubą kreską. No, może nie tak szalona, jak to sobie wyobraża jej najlepszy przyjaciel Robinson, którego wtajemnicza w swoje plany... i w którym jest szaleńczo zakochana. Axi doskonale wie, że dla chłopaka ta wyprawa ma trochę inny sens. Bo gdy  masz naprawdę życiowy problem, romantyczne uniesienia zyskują całkiem inny wymiar, a czasem i finał...

Feeria Young uprzedza: ta powieść z pewnością złamie wasze serca i wywoła wzruszenie. Ale jest warta każdej wylanej łzy. Zupełnie tak jak pierwsza miłość.
" źródło

Macie czasami ochotę uciec? Zwyczajnie zostawić wszystko, co na co dzień nie daje nam spokoju, wziąć ze sobą najlepszego przyjaciela i zwiać. Axi również zna to uczucie - codzienność kompletnie ją przytłacza. W przeciwieństwie do większości z nas, dziewczyna nie pozostawia jednak ucieczki w świecie marzeń, a faktycznie pakuje walizki i bierze nogi za pas. 

Podróż, która ma być z pozoru dobrą zabawą, okazuje się zmieniającą życie wyprawą. Najlepszy przyjaciel Axi, Robinson, jest w rzeczywistości, kimś jeszcze więcej. Nadużywający alkoholu ojciec i matka, która porzuciła własną córkę szybko stają się jedynie tłem nowego życia nastolatki, którym jest podróż. Wraz z Robinsonem u boku nasza bohaterka przeżywa podróż swojego życia. Czeka na nich mnóstwo przygód, zabawnych historii, a nawet naginanie przepisów. Dla grzecznej dziewczynki, jaką jest Axi to naprawdę coś wielkiego!

"First love" zdawała mi się lekką młodzieżówką, raczej zabawną, niż poruszającą. Jestem jednak pozytywnie zaskoczona, ponieważ powieść okazała się czymś więcej. Nie jest jedną z historii, które zapomina się tuż po odłożeniu książki na półkę. Im bliżej poznawałam bohaterów, tym bardziej utwierdzałam się w przekonaniu, że to coś więcej niż lekka historyjka dla nastolatków. 

Całości dopełnia świetne wydanie - ta książka to nie tylko tekst, a również ilustracje, mające imitować zdjęcia z podróży Axi i Robinsona. Choć teoretycznie wyrosłam już z książek z obrazkami, to w dobie kiedy wszystko fotografujemy, a instagram i facebook są nieodzowną częścią naszego życia, zdjęcia wycieczki wpasowują się w tę historię naprawdę znakomici!

Dużym plusem, oprócz ciekawych bohaterów i łączącej ich relacji, jest sama podróż. Kto z nas nie chciałby wziąć udziały w takiej wyprawie? Biorąc pod uwagę, że naprawdę niewielu będzie miało okazję faktycznie wybrać się w taką wycieczkę, fajnie jest przynajmniej podczas lektury wybrać się w podróż.

Reasumując, "First Love" to naprawdę dobra powieść dla młodzieży. Oprócz zabawnych perypetii naszych bohaterów, ma też dla czytelnika nieco bardziej refleksyjną stronę. Idealna lektura na wakacje!

Ocena: 8/10 
 
 Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://wydawnictwofeeria.pl

poniedziałek, 28 maja 2018

"Broken Silence" Natasha Preston

Tytuł: Silence
Autor:  Natasha Preston
Wydawnictwo: Feeria  
Stron: 380
 
"Od wyjazdu Oakley, jej mamy i brata do Australii minęły już cztery lata. Nieuchronnie jednak zbliża się data procesu sądowego i Oakley postanawia wrócić do Anglii, by ostatecznie zamknąć makabryczny rozdział swojej historii. Teraz będzie musiała stawić czoła dwóm mężczyznom, którzy ją skrzywdzili… i jednemu, którego skrzywdziła ona.
 
Jej miłość do Cole’a nigdy nie wyblakła, ale jego uczucia mogły się przecież zmienić. Czy tę parę czeka jeszcze szczęśliwe zakończenie?
BONUS dla fanek tej serii: opowiadanie Silent Night"
 
Na początku tego roku miałam okazję przeczytać pierwszy tom serii "Silence" Natashy Preston i bardzo podobała mi się ta historia. Książka zarobiła ode mnie mocną ósemkę i pewnym było, że sięgnę po kontynuację. Miałam jednak pewne obawy - Silence było jak dla mnie zamkniętą historią z dobrym zakończeniem, a takich zazwyczaj lepiej nie ruszać. Kontynuacja bardzo często psuje dobre wrażenie, jakie wywarła powieść i pozostawia niesmak. Nie byłabym jednak sobą, gdybym zdecydowała się nie poznać dalszych losów Oakley i Cole'a.

Po traumatycznych wydarzeniach, jakie poznaliśmy w Silence zdawać by się mogło, że spotka nas już nic gorszego. A jednak na główną bohaterkę czeka kolejny dramat - musi raz jeszcze stawić czoła przeszłości i stanąć twarzą w twarz ze swoimi oprawcami. To z kolei wiąże się z powrotem do Anglii i ponownym spotkaniem z Colem. Czy uczucie, które łączyło tę dwójkę ta się jeszcze odzyskać?

Lubię sięgać po kontynuacje powieści kiedy nie ukazują się zbyt długi okres czasu po premierze pierwszej części. Czytam naprawdę dużo i bardzo często powieści mieszają mi się ze sobą, szczególnie rok czy dwa po premierze. W przypadku Broken Silence nie miałam tego problemu. Bardzo szybko przypomniałam sobie niemalże całą fabułę, choć sama nie wiem czy to dlatego, że niedawno czytałam Silence, czy dlatego, że bohaterowie zrobili na mnie tak duże wrażenie.

Oakley jest teraz zupełnie inną osobą. Nie tylko dlatego, że odzyskała wreszcie głos, lecz również dlatego, że nabrała odwagi. W dalszym ciągu wzbudza jednak współczucie, a jej historia poruszyłaby nawet tych, którzy mają serce z kamienia. W tej części jeszcze więcej dowiadujemy się o jej traumatycznych przeżyciach, znamy coraz więcej szczegółów, a cała historia staje się jeszcze bardziej straszna. Na szczęście jest też Cole, który pozostaje równie pozytywny, jak chłopak sprzed czterech lat.
 
Choć w dalszym ciągu uważam, że Silence mogłoby pozostać pojedynczą powieścią, to cieszę się, że zdecydowałam się sięgnąć po kontynuację. To równie udana powieść jak jej poprzedniczka, a Ci, którzy lubią w powieściach uronić łezkę czy dwie, nie powinni poczuć się zawiedzeni.

 Ocena: 8/10
 
Seria Silence:
tom I          |          tom II 
 
 
 Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://wydawnictwofeeria.pl

niedziela, 20 maja 2018

"Mój pierwszy bal"

Tytuł: Mój pierwszy bal
Wydawnictwo: Jaguar
Stron: 320

"Cudowne i straszne wspomnienia pierwszego dorosłego balu autorstwa uwielbianych przez młodzież pisarzy!
Szkolne bale zawsze budzą wiele emocji. Dla jednych są wymarzoną okazją do zaprezentowania się w nowej kreacji, dla innych nadzieją na nową miłość, a dla jeszcze innych prawdziwym horrorem…
20 popularnych amerykańskich pisarzy na czele z kochanym przez nastolatki Johnem Greenem opisuje to jedyne w swoim rodzaju wydarzenie. Jest to niezwykły zbiór opowiadań, z których każde zaskoczy, wzruszy, a często przerazi czytelnika.
Być może dla niejednej z czytelniczek książka stanie się inspiracją, może dla niektórych będzie przestrogą przed popełnieniem nieodwracalnych w skutkach błędów.

Zbiory opowiadań były bardzo popularne jakiś czas temu. Zawsze lubiłam takie książki - są utrzymane w jednej tematyce, więc mamy pewność, że trafią do nas przynajmniej częściowo. Poza tym czasami, najczęściej wieczorem, mam ochotę jeszcze coś przeczytać, jednak nie mam siły zaczynać nowej powieści. Albo nie zdążę wciągnąć się w fabułę, albo wręcz przeciwnie - wciągnę się tak, że nie będę potrafiła odłożyć książki. Z opowiadaniami nie ma takiego problemu, nie musimy ich nawet czytać po kolei, wystarczy wybrać takie, na jakie w danej chwili mamy czas. I w każdej chwili można sięgnąć po następne!

Nie trudno się domyślić, że "Mój pierwszy bal" to zbiór opowiadań dla młodzieży. Opowiada o przygotowaniach do bardzo hucznie obchodzonych balów, które najprościej porównać można do naszej studniówki. Autorzy, których tu znajdziemy to jedni z najpopularniejszych autorów powieści dla młodzieży. Znajdziemy tu kultowego już dzięki "Gwiazd naszych wina" Johna Greena, utrzymanego w podobnej tematyce Davida Levithana, Cecily von Ziegesar (autorkę "Plotkary") i wiele innych znanych nazwisk.

Nietrudno się domyślić, że historię są zróżnicowane. Jedne lepsze, inne gorsze, a podejrzewam, że i w tej kwestii zdania będą podzielone. Niektóre mi się podobały, inne nieco mniej, a jedno uznałam za kompletnie absurdalne - być może po prostugo nie zrozumiałam (tak, chodzi o opowiadanie Libby Bray). 

Historie są w większości proste i nieco naiwne. Musimy jednak pamiętać, że po pierwsze to opowieści skierowane przede wszystkim dla bardzo młodych ludzi, a po drugie to opowiadania. Autorzy na kilku stronach zmieścić muszą całą swoją opowieść na zaledwie kilku (-nastu? -dziesięciu?) stronach. W tak krótkiej historii nie sposób wyczerpująco opisać wydarzeń aktualnych, a jednocześnie stworzyć złożonych bohaterów, aby czytelnik był w stanie ich w pełni poznać. Liczy się pierwsze wrażenie, jakie uda się zrobić.

"Mój pierwszy bal" czytało mi się bardzo przyjemnie. Książka przypomniała mi te, które czytałam będąc jeszcze bardzo, bardzo młoda. Choć nie wszystkie opowiadania przypadły mi go gustu, myślę że książka jest warta uwagi.

Ocena: 6/10
Za egzemplarz serdecznie dziękuję:
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...