piątek, 21 lutego 2014

"Mechaniczna Księżniczka" Cassandra Clare

źródło
Tytuł: Mechaniczna Księżniczka
Autorka: Cassandra Clare
Seria: Diabelskie Maszyny 
Wydawnictwo: MAG
Stron: 544

"Mroczna sieć zaczyna się zaciskać wokół Nocnych Łowców z Instytutu Londyńskiego. Mortmain planuje wykorzystać swoje Piekielne Maszyny, armię bezlitosnych automatów, żeby zniszczyć Nocnych Łowców. Potrzebuje jeszcze tylko ostatniego elementu, żeby zrealizować swój plan. Potrzebuje Tessy Gray, Charlotte Branwell, szefowa Instytutu Londyńskiego, rozpaczliwie stara się znaleźć Mortmaina, zanim ten zaatakuje. Ale kiedy Mortmain porywa Tessę, chłopcy, którzy roszczą sobie równe prawa do jej serca, Jem i Will, zrobią wszystko, żeby ją uratować. Bo choć Tessa i Jem są zaręczeni, Will jest zakochany w niej jak zawsze." źródło

Ostatnie tomy naszych ukochanych serii zawsze wzbudzają mieszane uczucia. Z jednej strony nie możemy się ich doczekać - przecież każdy chce dowiedzieć się, jak zakończą się losy jego ulubionych bohaterów. Z drugiej jednak, ostatnia część jest jednoznaczna z końcem historii, a my wcale nie chcemy opuszczać tego niezwykłego świata. Dokładnie tak było z "Mechaniczną Księżniczką" - patrząc na nią, stojącą na półce nie mogłam zdecydować, czy faktycznie chcę zakończyć przygodę z "Diabelskimi Maszynami". Ciekawość jednak zwyciężyła i... stało się dokładnie to, czego się spodziewałam - "Księżniczka" zniszczyła mnie emocjonalnie.

Zaręczyny Jema i Tessy totalnie wytrąciły mnie z równowagi. Uwielbiam go, ale przecież to zupełnie nie tak miało być! Tessa jest jednak rozdarta, pomiędzy uczuciem do obu chłopców. Fakt, że jeden z nich jest umierający, a drugi wreszcie wyjawia swoje uczucia, zdecydowanie nie ułatwia sprawy. Mimo uczuć do Willa, Tessa jest już zaręczona z Jemem, a złożonej obietnicy zamierza dotrzymać...

Mieszkańcy Instytutu szykują się do ostatecznego starcia z Mortmainem. On natomiast potrzebuje już tylko jednego - Tessy. Kiedy dziewczyna wreszcie wpada w jego ręce, Charlotte jest załamana. Jem z kolei jest zbyt chory, aby odbić ukochaną. Prosi więc o pomoc jedyną osobę, której może zaufać - swojego prabratai.

"Mechaniczna Księżniczka" stanowi idealne zakończenie tej historii. Choć to dość opasłe tomisko, z przyjemnością przeczytałabym jeszcze jeden czy dwa tomy. Całe szczęście, że autorka planuje wydać jeszcze inne książki opowiadające o losach Nocnych Łowców. Nie jestem jednak pewna, czy cokolwiek jest w stanie zachwycić mnie tak bardzo jak losy Tessy i pozostałych mieszkańców Instytutu.

Wszystkie wątki, które nie dawały mi spokoju po przeczytaniu dwóch pierwszych tomów zostały zgrabnie poprowadzone, a my poznaliśmy ich zakończenie. Bohaterowie nie tylko pozostają równie realistyczni, co w poprzednich częściach. Oni rozwijają się wraz z biegiem stron, dojrzewają i zmieniają się pod wpływem swoich doświadczeń. Naprawdę rzadko zdarza się, że żadna z postaci mnie nie irytuje! Tutaj nie dość, że nie mam nic przeciwko Tessie i uwielbiam zarówno Jem, jak i Willa, to jeszcze autentycznie rozumiem niezdecydowanie dziewczyny. Sama nie umiem zdecydować, którego z nich bardziej lubię!

Największym atutem "Mechanicznej Księżniczki" jest zakończenie - chyba każdy, kto czytał tę książkę się ze mną zgodzi? Ja byłam przekonana, że wiem, jak zakończy się. Wymyśliłam nawet nieskończoną liczbę alternatywnych zakończeń, jednak nigdy, nigdy, nigdy w życiu nie spodziewałam się czegoś takiego! Cassandra Clare po raz kolejny udowodniła, że potrafi zaszokować czytelnika nawet kiedy wydaje się to niemożliwe. Wow!

Jedyne, czego brakowało mi w książce to drzewo genealogiczne Nocnych Łowców. Wiem, że w oryginalnym wydaniu można było je znaleźć, jednak ktoś, zupełnie niefortunnie, umieścił je na początku książki, zrzucając istną bombę spojlerową. Ja oczywiście poradziłam sobie bez drzewa i po zakończeniu lektury po prostu je sobie wygooglowałam, jednak fajne byłoby, gdyby również w polskim wydaniu znalazł się tak gadżet. Na końcu, oczywiście.

"Mechaniczna Księżniczka" jest łamaczem serc, zapewne zgodnie z zamysłem autorki. Mimo ilości stron, po prostu pochłonęłam tę książkę i z czystym sumieniem mogę ją Wam naprawdę gorąco polecić. To historia idealna!

Ocena: 10/10

Za możliwość poznania przygód Nocnych Łowców z całego serca dziękuję Wydawnictwu MAG!
http://www.mag.com.pl

12 komentarzy:

  1. mam w planie zapoznanie się z serią :) wysoka nota kusi...

    OdpowiedzUsuń
  2. Historia idealna, odważne słowa, odważne :-D Czytałem jedną książkę tej autorki. Całkiem fajna lektura, nie przekreślam jej :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Całą trylogię przeczytałam z zapartym tchem. W szczególności Księżniczkę, która niestety ale złamała moje serce nieodwracalnie przez wszystkie możliwe czynniki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam Clockwork Princess z drzewem i byłam tak niecierpliwa, że zajrzałam tam od razu xD

    OdpowiedzUsuń
  5. Po prosty muszę zabrać się za tę książkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Muszę w końcu zabrać się za tą serię, może będzie u mnie w bibliotece ; )

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie wiem, ile jeszcze razy to powtórzę i zdążę wszystkich znudzić (ten stan jest chyba permanentny), ale mam zamiar przeczytać!!

    OdpowiedzUsuń
  8. Przeczytałam ten tom już jakiś czas temu i w 100% podzielam Twoją opinię. Cassandra Clare jak mało kto potrafi zniszczyć emocjonalnie czytelnika. Nie mam zielonego pojęcia jak przeżyję ostatni tom jej drugiej serii "Darów Anioła" :P

    OdpowiedzUsuń
  9. Ostatnia część czeka na półce, a ja nie mogę się doczekać, aż ją przeczytam. Tak bardzo zagłębiłam się w świat Nocnych Łowców, aż się z nimi zżyłam.
    Bardzo piękny blog, na pewno będę zaglądać :)
    Pozdrawiam Serdecznie

    weronine-library.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  10. Zakończenie w tej książce jest naprawdę niesamowite. Rzeczywiście fajnie by było gdyby umieścili drzewo genealogiczne.

    OdpowiedzUsuń
  11. Uwielbiam oryginalne okładki i wszystkie powieści pani Clare!

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...