niedziela, 8 grudnia 2013

"Mroczna bohaterka. Kolacja z wampirem" Abigail Gibbs

źródło
Tytuł: Mroczna bohaterka
Autorka: Abigail Gibbs
Wydawnictwo: Muza
Stron: 560

"Ta książka sprawi, ze znowu zakochasz się w wampirach. Ale uważaj – one gryzą! (...)
Przypadkowe spotkanie na Trafalgar Square odmienia życie Violet Lee, ukazując jej świat, którego nawet sobie nie wyobrażała: istniejące poza czasem miejsce, w którym elegancja, bogactwo, wspaniałe dwory i wytworne przyjęcia są znamionami dekadencji, w jakiej żyją jego mieszkańcy. Za tym przepychem kryje się mrok, którego ucieleśnieniem jest charyzmatyczny i śmiertelnie groźny Kaspar Varn.  Violet połączy z Kasparem niebezpieczna  namiętność, za którą obydwoje będą musieli zapłacić wysoką cenę…

Kate Elton, wydawca z Harper-Collins: „Abigail Gibbs napisała angielską książkę w gatunku, który tradycyjnie był opanowany przez Amerykanów. I to jest olbrzymią zasługą tej powieści”.

Drugi tom cyklu Jesienna róża  ukaże się na początku 2014 roku"
źródło

Chyba każdy wie, o czym opowiada "Zmierzch". Dzięki ogromnej popularności, jaką cieszyła się na historia, na rynku pojawiło się całe mnóstwo historii o nastolatkach zakochanych w wampirach (ewentualnie aniołach/wilkołakach/zombie etc.). Paranormal romance jest gatunkiem dość kontrowersyjnym - wszyscy krytykują, nikt nie czyta, ale egzemplarze od kilku lat sprzedają się jak świeże bułeczki - magia? Ja już niejednokrotnie wspomniałam, że czytam PR i, co gorsza, bardzo lubię ten gatunek. Jedyne, co mi przeszkadza, to powtarzalność niektórych schematów. Zdarzają się jednak opowieści, które wnoszą powiew świeżości, nawet jeśli wydaje się, że wszystko już było. Czy "Kolacja z wampirem" jest jedną z takich książek?

Lubicie przydługie, nudne wprowadzenia? Nie? To dobrze, bo tutaj ich nie znajdziecie, akcja gna już od początku. Violet Lee, nastoletnia dziewczyna o niezwykłych oczach, miała spędzić wieczór z przyjaciółmi. Przez zbieg okoliczności (na moje oko - własną głupotę), znalazła się po zmroku w bardzo niebezpiecznym miejscu i... stała się świadkiem wampirzych porachunków, choć nawet nie przypuszczała, że takie istoty istnieją. Dziewczyna zostaje przetrzymywana na dworze pełnym wampirów, które oczekują, że wyrazi chęć zostania jedyną z nich...

Tak, "Mroczna bohaterka" jest romansem z wampirem w roli głównej. Jeśli mieliście jakiekolwiek wątpliwości, mogę to jedynie potwierdzić. Aczkolwiek jest romansem całkiem niezłym - czyta się przyjemnie, wciąga, a język autorki nie drażni. Abigail Gibbs otwarcie przyznaje, że inspirowała się "Zmierzchem" - jeśli polubiliście tę historię, to i "Kolacja z wampirem" przypadnie Wam do gustu. Nie jest lustrzane odbicie tamtej historii, Violet i Kaspar w niczym nie przypominają (nieco mdlych moim zdaniem) Belli i Edwarda, jednak powieść jest utrzymana w podobnym klimacie. Jeśli jednak gardzicie takimi historiami, nie powinniście sięgać po debiut Abigail Gibbs, bo ten romans może się skończyć tragicznie.

Pierwszoplanowym wątkiem jest romans Violet i Kaspara. Violet to typowa nastolatka. Nie "typowa" według utartego w młodzieżowych powieściach schematu (czyt. szara myszka), a naprawdę zwyczajna. Jak na młodą dziewczynę przystało brak jej rozwagi, za to niewyparzonego języka ma w nadmiarze. Bywała irytująca, ale w ostatecznym rozrachunku całkiem ją polubiłam. Z kolei Kaspar przykuł moją uwagę od samego początku - to wrednych, uwielbiający sarkazm i świeżą krew wampir. Bardzo spodobała mi się ta postać, choć obawiałam się, że okaże się ciepłą kluchą. Nasz główny krwiopijca przechodzi co prawda lekką przemianę i staje się bardziej łagodny, jednak nigdy nie traci do końca swojego uroku złego chłopca (na szczęście!).


Mroczna bohaterka nie jest jednak historią idealną. Książka momentami nudzi, a nawet irytuje. Szczególnie ostatnio 100 stron, gdzie chyba każdy czytelnik już dawno odgadł zakończenie, a fabuła ciągnie się w nieskończoność. Niemniej jednak, jeśli jesteście fanami gatunku, „Kolacja z wampirem” z pewnością przypadnie Wam do gustu.

Ocena: 7/10
Recenzja dla portalu upadli.pl
upadli.pl

17 komentarzy:

  1. Zazdroszczę, chcę tą książkę od dłuższego czasu, muszę ją zdobyć :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Byłam ciekawa Twojej opinii :) Ja oceniłabym ją na 5, bo jest bardzo średnia, ale nie jest tak tragiczna jak niektórzy piszą. Takie tam czytadło, które jednak posiada potencjał! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ostatnio ciągle słyszę o tej książce, i naprawdę mnie ona ciekawi ^^
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja mam mieszane uczucia co do tej książki - pojawiają się pozytywne recenzje (jak Twoja), ale nie brakuje też tych, którzy ocenili "Mroczną bohaterkę" bardzo negatywnie... Wydaje mi się, że jeszcze nie podjęłam ostatecznej decyzji, czy ją przeczytam, ale na pewno nie wydam na nią pieniędzy, a wypożyczę z biblioteki...
    Pozdrawiam :)
    izkalysa

    OdpowiedzUsuń
  5. Jestem coraz bardziej ciekawa tej książki, więc w końcu się na nią skuszę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Wampiry dawno temu mi się przejadłu, więc chyba raczej odpuszczę...

    OdpowiedzUsuń
  7. Przyznam szczerze, że mam ochotę sięgnąć po ta książkę już od dłuższego czasu, też lubię PR, a widząc opisy bohaterów mogę się tylko cieszyć, że nie są pokroju Belli i Edwarda :) Mam nadzieję, że książkę znajdę pod choinką ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Mam w planach, ponieważ czytałam tyle skrajnych recenzji, że postanowiłam sprawdzić osobiście

    OdpowiedzUsuń
  9. Chciałabym ją przeczytać mimo tego, że wampiry już mi się przejadły. Fajnie, że akcja gna od pierwszej strony, ale szkoda, że końcówka nie jest już tak dobrze skonstruowana. tak czy inaczej książkę na pewno przeczytam :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Może kiedyś przeczytam, ale gonić za nią nie będę...

    OdpowiedzUsuń
  11. Ostatnio czytałam wiele recenzji tej książki. Były albo pozytywne, albo negatywne. Lubię czytać takie powieści i wyrabiać o nich swoje zdanie. Właśnie przez takie skrajne opinie sięgnęłam po Zmierzch :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Omijam szerokim łukiem wszystkie książki z wampirami w roli głównej.

    OdpowiedzUsuń
  13. Niby mnie zainteresowałaś swoją recenzją, ale na razie dam sobie spokój z tą książką. Ostatnio omijam wszystkie wampirze historie :)

    Zapraszam: im-bookworm.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. Naczytałam się już tyle różnorodnych recenzji na temat tej powieści, że moje zainteresowanie nią jest już naprawdę ogromne :D

    OdpowiedzUsuń
  15. A dla mnie ta książka to strata czasu. Koszmar po prostu... Koszmar :P Chcę i niej jak najszybciej zapomnieć :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Wciągnęła mnie ta książka tak mocno że przeczytałam w dwa dni z ręką na sercu polecam! :-)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...