wtorek, 3 września 2013

"Greckie wakacje" Alyson Noel

źródło
Tytuł: Greckie wakacje
Autorka: Alyson Noel
Wydawnictwo: Dolnośląskie
Stron: 224

"Powieść Alyson Noël to lektura na gorące wakacyjne dni. Colby wreszcie zaczęła wspinać się po licealnej drabinie społecznej – zaprzyjaźnia się z Amandą, najbardziej popularną dziewczyną w szkole, i nawiązuje bardzo bliską znajomość z przystojnym Levim. Wtedy spotyka ją cios: rodzice rozwodzą się. Aby odsunąć córkę od tych wydarzeń, wysyłają ją do Grecji w odwiedziny do zwariowanej ciotki… " źródło


Wakacje w Grecji... Jest wśród Was ktoś, kto nie miałby na nie ochoty? Ja, z całą pewnością, nie pogardziłabym taką propozycją, nawet jeżeli cel podróży byłby najbardziej odludnym miejscem w całym kraju. Jednak główna bohaterka "Greckich wakacji, Colbie, zrobiłaby wszystko, aby uniknąć tej wycieczki. Szczególnie, kiedy marzenia o popularności wreszcie mogą stać się rzeczywistością. Królowa szkolnych korytarzy, Amanda, poświęciła jej trochę uwagi, a nastolatka jest w stanie zrobić wszystko, aby tylko przypodobać się koleżance. Rodzice są jednak nieubłagani - aby uniknąć nieprzyjemności związanych z ich rozwodem, ma spędzić lato w szalonej ciotki w Grecji...

Narracja prowadzona jest w formie pierwszoosobowej, jednak w bardzo ciekawy sposób. Cała powieść jest zbiorem maili, wpisów na blogu (który w akcie desperackiej samotności założyła Colbie), ale także tych nieco mniej nowoczesnych form - papierowych listów do rodziców oraz pamiętnika. Również język jest więc zróżnicowany, co daje całkiem ciekawy efekt. Poznajemy bohaterkę z różnych perspektyw - możemy zobaczyć jak zachowuje się w stosunku do rodziców czy znajomych. A pod koniec dnia możemy poznać prawdziwą twarz Colbie, zaglądając do jej pamiętnika.

Alyson Noel jest w Polsce znana dzięki serii "Nieśmiertelni" - paranormalnym romansom dla nastolatek. W "Greckich wakacjach" nie znajdziemy jednak żadnych stworzeń nie z tej ziemi, to obyczajowa historia. Skupia się przede wszystkich na przemianie młodej dziewczyny. Nie ma co ukrywać - poznając Colbie, nie do końca ją polubiłam. Nastolatka była gotowa porzucić prawdziwą przyjaciółkę i poświęcić praktycznie wszystko, aby tylko stać się popularna. Niejednokrotnie irytowała mnie pustymi przemyśleniami, choćby tym, że buty mogą być wyznacznikiem sympatii do chłopca. Dziewczyna z czasem jednak dorośleje i zauważa własne błędy. Jest w końcu nastolatką, więc kiedy, jeśli nie teraz, jest czas na infantylne zachowania. Z czasem bardzo polubiłam Colbie, a jej wady jedynie przyczyniły się do postrzegania tej postaci jako bardziej realistycznej.

Obraz młodzieży w "Greckich wakacjach" jednak trochę przeraża. Z jednej strony nastolatki zachowują się, jakby były na poziomie emocjonalnym uczniów końcówki podstawówki. Z drugiej - bardzo nierozważnie traktują związki, a pójście z kimś do łóżka nie jest już niczym niezwykłym. Mam tylko nadzieję, że autorka nieco podkoloryzowała obraz młodzieży, a dzisiejsze siedemnastolatki wcale nie spędzają wieczorów z sześciopakiem... Nie mniej jednak, książkę czyta się bardzo dobrze, a nawet język pełen młodzieżowego slangu w niczym nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie - wypada bardzo naturalnie.

Myślę, że warto sięgnąć po "Greckie wakacje". Za oknem leje deszcz, właśnie zaczęła się szkoła... Wszystko to może nieźle zdołować, a taka lekka i pełna słońca lektura, pomoże Wam choć na kilka wieczorów przenieść się do upalnej Grecji.

Ocena: 7/10

Za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat!


13 komentarzy:

  1. Lubię takie książki, dzięki którym możemy poczuć klimat takich krajów jak Grecja, więc być może sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie ciągnie mnie do tematyki i nie przepadam za autorką więc... odpuszczę tym razem.

    OdpowiedzUsuń
  3. Raczej nie przeczytam tej książki.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lektura zdecydowanie nie dal mnie

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przepadam za takim obrazem młodzieży, jednak prawdą jest, że raczej mało w nim przekolorowania :(

    OdpowiedzUsuń
  6. Czytałam jedną książkę Alyson Noel bez wątków paranormalnych i była to dość ciekawa lektura - ale bez szału. Taką też mogłabym od czasu do czasu przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Jakoś nie korci mnie by ją kupować. Raczej, jak za darmo będzie to może spróbuję.

    OdpowiedzUsuń
  8. Czytałam inną książkę tej autorki i cóż... pozostawała ona wiele do życzenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Książkę już mam zamówioną, wydaje mi się idealna na odprężenie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Czemu nie - zawsze mogę spróbować. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Na razie mam tyle zaległości książkowych, że sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...