piątek, 3 maja 2013

"Unika. Ostatnie wrota" E.J. Allibis

Tytuł: Unika. Ostatnie wrota  
Seria: Unika, tom II
Autor:  E.J. Allibis
Wydawnictwo: Damidos
Stron: 398


"Dwanaście i pół tysiąca lat temu koniec nieosiągalnego marzenia wstrząsnął Sefirą i światem ludzi. Tylko cztery istoty wiedziały o tej tajemnicy. Po tysiącleciach jedno z czworga postanawia wydobyć na światło dzienne trzy sekretne przejścia: Wrota łączące Sefirę z Ziemią. Jednak pewne nieprzewidziane zdarzenie zapoczątkowuje nieodwracalny mechanizm niszczący.
Aby zapobiec destrukcji, należy odszukać trzy klucze ukryte w bardzo odległych i niedostępnych miejscach. To wyścig z czasem. Kto chce zatrzymać odliczanie, nie jest w stanie tego zrobić. A kto może ocalić Ziemię, nie zna tej historii. Koniec ma się wypełnić w początku przyszłości bez przeszłości."
 
https://www.facebook.com/UNIKA.thriller

Uwaga: Recenzja zawiera spojlery z I tomu!

Pod koniec pierwszego tomu Unika została ponownie podzielona. Jej dusza jest teraz duszą dwójki nastolatków. Co gorsza, Uniko przebywa w świecie ludzi, w Maple Town, natomiast Unika w Sefirze. Na szczęście są oni w stałym telepatycznym kontakcie i niemal każdą wolną chwilę (pod warunkiem, że chłopak akurat nie śpi) spędzają komunikując się ze sobą myślowo. Dziewczyna, zaprzyjaźniona nie tylko ze nim, lecz również z przyjaciółmi Uniki, jest wyjątkowo szczęśliwa, ponieważ wreszcie uzyskała zgodę Metatrona na wizytę w świecie ludzi. Nic, co piękne nie trwa jednak wiecznie... Pewnego dnia, kiedy Uniko próbuje skontaktować się ze swoją przyjaciółką, ona po prostu... nie odpowiada. Kiedy dodatkowo żaden z przyjaciół w szkole zdaje się nie poznawać chłopca, wie, że dzieje się coś dziwnego...

W przeciwieństwie do pierwszego tomu, w drugiej części zostajemy od razu wrzuceni na głęboką wodę. Bez zbytniego przygotowania autor serwuje nam całą masę nowych wydarzeń, a powyższy opis tak naprawdę wcale nie zdradza fabuły połowy powieści, a zaledwie pierwsze 30 stron. Czy to wada, czy zaleta? Wszystko zależy od oczekiwań czytelnika! Jeśli preferujecie szybkie tempo akcji, będziecie w pełni usatysfakcjonowani. Jeśli natomiast wolcie stopniowanie napięcia możecie się lekko pogubić.

źródło
Tempo akcji równoważone jest przez styl autora. W dalszym ciągu to język nieco poetycki, pełen opisów metafor i szczegółów. O ile z czasem staje się on nieco łatwiejszy w odbiorze i możemy się do niego najzwyczajniej w świecie przyzwyczaić, o tyle po ponad 800 stronach (a tyle liczą oba tomy razem wzięte), mój umysł był przesycony szczegółami do tego stopnia, że najchętniej opuszczałabym spore fragmenty.

Jeśli chodzi o największe zalety powieści, to wszystkie pochwały jakimi obdarzyłam "Płomień życia" można przypisać również "Ostatnim wrotom". Sefira to magiczna kraina, w której anioły zaskakują nas na każdym kroku. Oryginalność świata przedstawionego jest największym atutem tej serii - ta kwestia nie podlega żadnej wątpliwości.

"Ostatnie wrota" utwierdziły mnie w przekonaniu, że mimo iż tytuł serii to "Unika", moim ulubionym bohaterem nie jest ani ta waleczna anielica, ani żadne z jej kolejnych "wcieleń" - Unika i Uniko. Niezaprzeczalnie najbardziej polubiłam Eve. Uważam, że to świetnie wykreowana postać, naładowana emocjami i wyjątkowo rzeczywista. Moje zainteresowanie wzbudził również profesor Craig Walden, choć na początku wydawał mi się mdły, jak się okazało odgrywa on dużo ważniejszą rolę niż można byłoby przypuszczać.

Jeśli urzekł Was "Płomień życia", nieważne z jakiego względu - czy dzięki bogatemu słownictwu autora, czy niesamowitej oryginalności, czy ze względu na sympatię dla bohaterów, możecie być pewni, że znajdziecie to również w "Ostatnich wrotach". "Unika" jest historią, którą po prostu warto poznać, bo to zupełnie coś innego niż można by się spodziewać.

Ocena: 6/10

Wszystkich, którzy choć odrobinę zainteresowali się losami aniołów z Sefiry zapraszam na stronę książki na fb, skąd otrzymałam egzemplarz do recenzji:

3 komentarze:

  1. W ostatnim czasie czytałam przeróżne opinie na temat tej książki i muszę sama z nią spróbować.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nigdy o tej książce nie słyszałam, chyba nie będę ryzykować zakupu książki, ale kiedyś poszukam w bibliotece :)

    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie miałam możliwości poznać wcześniejszych tomów i raczej nie mam zamiaru. :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...