środa, 20 marca 2013

"Baśniarz" Antonia Michaelis

źródło
Tytuł: Baśniarz
Autorka: Antonia Michaelis
Wydawnictwo: Dreams
Stron: 400
"JEGO USTA BYŁY ZIMNE JAK ŚNIEG,
ale biło z nich ciepło jedwabnej czerwonej tkaniny, tkaniny z pokładu statku. Poczuła jego język i pomyślała o wilku. „A jeśli to prawda? Jeśli ta baśń jest prawdziwa? Pocałunek i śmiertelne ugryzienie w kark. Wszystko się zgadza. Co, jeśli właśnie całuję mordercę?”.
Anna i Abel – historia miłości, rozwiewająca wszelkie wątpliwości.
ABEL TANNATEK, outsider, wagarowicz, handlarz narkotykami. Mimo to Anna zakochuje się w nim do szaleństwa, gdyż wie, że Abel ma jeszcze inne oblicze: łagodnego, smutnego baśniarza, opiekującego się młodszą siostrą. Niezwykła opowieść, którą snuje Abel, fascynuje Annę do tego stopnia, że dziewczyna nie może o niej zapomnieć. Granica między rzeczywistością a fantazją stopniowo się rozmywa. A jeśli jej fabuła wcale nie jest fikcją i obawy Anny są uzasadnione? Ten, którego kocha, może okazać się równocześnie jej największym wrogiem…" www.dreamswydawnictwo.pl

Grzeczna dziewczynka i zły chłopiec w zupełnie nowej wersji...

Anna ma kilkanaście lat, chodzi do szkoły i jest zwyczajną dziewczyną. Powoli dociera do niej jednak, że wszystko wokół się zmienia, a otoczenie uważa ją za niedojrzałą. Najlepsza przyjaciółka ma w głowie głównie chłopaków i imprezy, a do Anny zwraca się protekcjonalnie - "dziecko". Jednak nawet tak poukładana dziewczyna, jak nasza bohaterka może postawić całe swoje życie na głowie, kiedy w grę wchodzą uczucia. Anna poznaje, a raczej zaczyna zauważać, Abela - polskiego handlarza pasmanterią. Chłopak , któremu do szkoły nie zawsze jest po drodze, handluje narkotykami, jest opryskliwy i niemiły dla wszystkich wokół, nie wydaje się być najlepszą partią. Jednak Abel ma też inne oblicze - to odpowiedzialny chłopiec, który mimo młodego wieku zastępuje ojca swojej siostrzyczce - Michi. A Anna to właśnie w nim dostrzega.

źródło
Wszystko zaczyna się od szmacianej lalki, którą znajduje Anna, a potem, w mgnieniu oka, dziewczyna na każdym kroku próbuje zbliżyć się do polskiego handlarza pasmanterią i poznać jego prawdziwą historią. Środkiem do celu wydaje się być mała dziewczynka w różowej kurteczce. Anna zaprzyjaźnia się więc z Michi i wraz z nią wysłuchuje opowiadanej przez Abela baśni o przygodach Małej Królowej. Mała Królowa to Michi - Anna nie ma żadnych wątpliwości. Powoli docierają do niej jednak powiązania baśniowej opowieści i rzeczywistości. A co jeśli wszystko jest prawdą?

 Opis powieści na okładce został ograniczony do minimum. Ciężko jest więc domyślić się o czym opowiada "Baśniarz". Ja podejrzewałam po cichu, że będzie to historia o wilkołakach, ewentualnie innych paranormalnych stworach. Nic bardziej mylnego! Ciężko wsadzić tę książkę do jednego worka z jakimkolwiek gatunkiem literackim, jednak jedno jest pewne - to nie fantastyka. Wręcz przeciwnie, opowieść jest do bólu prawdziwa. Lubię utwory szokujące, zaskakujące, a nawet te z nieszczęśliwym zakończeniem, jednak czytając "Baśniarza" cały czas miałam nadzieję na happy end. Powieść wyzwala w czytelniku dziwaczną naiwność, nawet jeśli nic na to wskazywało, ja w dalszym ciągu liczyłam, że wszystko będzie dobrze. Ale wiecie co? Choć tytuł brzmi "Baśniarz", książce daleko do bajeczki do dzieci.

źródło
Ciężko jest mi powiedzieć, czy polubiłam bohaterów tej powieści. Dlaczego? Ponieważ, nawet nie przyszło mi do głowy, aby w jakimkolwiek stopniu oceniać ich zachowanie. Choć działania Anny w prawdziwym życiu uznałabym za niedopuszczalne i absurdalne, czytając książkę nawet nie przyszło mi to do głowy. To wielka sztuka wykreować bohaterów w taki sposób, że czytelnik nawet nie próbuje negować, czy krytykować ich zachowania, a jednocześnie całym sercem przeżywa wraz z nimi przygodę.

Książka Antonii Michaelis to głęboko zapadający w pamięć i ciężki utwór. Mimo łatwego w odbiorze i przystępnego języka, jakim został napisany, z całą pewnością nie jest to lekka lektura. To opowieść o tym, ile można wybaczyć drugiej osobie i ile zła można uczynić w imię uczucia. Historia, która zaburza narzucany od lat czarno-biały schemat wartości wprowadzając niezliczone odcienie szarości. Ile Ty jesteś w stanie zaakceptować? Boleśnie daje czytelnikowi nadzieję, że jednak nie będzie musiał odpowiadzać na to pytanie, że może jednak wszystko nie jest tak złe jak się wydaje, aby potem zakończeniem dać mu w twarz.

"Baśniarz" jest dla mnie absolutnym fenomenem, książką bez wad. Na stałe zajmie w moim sercu miejsce przeznaczone dla tych najukochańszych lektur, do których będę wielokrotnie będę wracać i polecać wszystkim wokół. Tak więc i Wam - polecam!

Ocena: 10!/10

P.S. Napisanie tej recenzji było dla mnie bardzo trudne, ponieważ książka wywołała falę uczuć, które nie do końca była w stanie przelać na papier (ekran?). Odeślę więc Was do recenzji, która  doskonale oddaje moje uczucia :) Zapraszam tutaj [klik].

15 komentarzy:

  1. Od pewnego czasu mam na nią ogromną ochotę. Mam nadzieję, że za jakiś czas i ja się nią zachwycę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Od kiedy tylko ta książka została wydana ja strasznie chcę ja przeczytać <3 Mam nadzieję, że kiedyś mi się to uda, bo ogromnie mnie intryguje ta historia ;))

    OdpowiedzUsuń
  3. Och, nareszcie się doczekałam Twoich przemyśleń na temat "Baśniarza" i powiem Ci, że w pełni się z nimi zgadzam. ^^ Dodatkowo, jeśli chodzi o link do recenzji, który umieściłaś na końcu to powiem jedno: To jestem dokładnie ja po przeczytaniu tej książki. :3

    OdpowiedzUsuń
  4. nie wiele czytałam o książce, ale widzę że warto po nią sięgnąć :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wszyscy zachwycają się tą książką, więc chętnie sięgnę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mną też ta książka wstrząsnęła i nie miałam oporów, zeby postawić jej pełną dziesiątkę.
    Szkoda, że na LC nie można dodawać gifów - moja recenzja też pewnie by tak wyglądała ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Chyba każdemu kto posiada choć minimalną uczuciowość byłoby ciężko opisać swoje emocje po przeczytaniu tej książki. Mnie ona przeżuła, a na koniec wypluła.

    OdpowiedzUsuń
  8. Hahah, świetna jest ta recenzja na goodreads, uwielbiam, gdy ktoś przeplata swoje przemyślenia gifami :D
    Jednak Twoja recenzja jest równie dobra. Kusisz. O książce dowiedziałam się od Abigail, i od tego czasu mam na nią chrapkę, ale Ty przypomniałaś mi, że naprawdę warto się z nią zapoznać. I co z tym zakończeniem, "które daje w twarz"? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zakończenie daje w twarz i to tak z całej siły, do tego pięścią :) Więcej zdradzić nie mogę, żeby nie odebrać przyjemności z czytania. Pozdrawiam!

      Usuń
  9. Chciałam ją przeczytać, a nawet kupić. Nie wiem czemu po pewnym czasie odstąpiłam od tego pomysłu.. Może zwyczajnie nie miałam ochoty.. Ale na pewno ją kiedyś kupię i przeczytam. :)
    A ta recenzja pod linkiem cóż trochę mnie rozbawiły te obrazki. xD

    OdpowiedzUsuń
  10. Zgadzam się całkowicie - ta książka jest OBŁĘDNA! <3

    OdpowiedzUsuń
  11. Mocna książka. Cholernie bardzo chcę się z nią zapoznać :)

    Zapraszam do siebie na konkurs!

    OdpowiedzUsuń
  12. Brzmi naprawdę zachęcająco. Następnym razem jak na nią trafię w bibliotece, to z całą pewnością przyniosę ze sobą do domu :P

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka o której się nie zapomina-kraina przeżyć

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...