sobota, 4 stycznia 2014

Podsumowanie roku + Najlepsze i najgorsze powieści 2013 według Nevermore!

Rok 2013 już za nami. Jak dla mnie stało się to zdecydowanie zbyt szybko :) Oczywiście (jak zwykle) się zagapiłam, ale nie zamierzam zrezygnować z podsumowania rocznego, jednak pojawia się ono z małym opóźnieniem.
Dokładnie 31.12.2013, czyli ostatniego dnia roku, licznik wyświetleń bloga wskazał 70 000. Zrobiliście mi niesamowitą niespodziankę, za którą serdecznie dziękuję! Co z pozostałymi statystykami? Do tej pory opublikowałam 250 postów, a Wy zostawiliście pod nimi 3552 komentarzy.
W 2013 roku przeczytałam dokładnie 111 książek. Porównując to z Waszymi rocznymi podsumowaniami powinnam stwierdzić, że to mało... Jednak daruję sobie udawaną skromność i przyznam zupełnie szczerze, że jestem zadowolona z takiego wyniku. Szczerze wątpię, że uda mi się to powtórzyć w przyszłym roku. Po szybki przeliczeniu stwierdziłam, że wchodzi na to, że przeczytałam 2 książki tygodniowo + jakiś mały zapas (to pewnie te najbardziej wciągające, dla których zarwałam noce:P). Bardzo ciężko było mi wybrać 10 najlepszych tytułów, odrzucając ponad 100, jednak wreszcie się udało. Moje roczne Top10 książek wydanych w 2013 roku przedstawia się następująco:

Najlepsze książki 2013 roku

Nad miejscem I nie musiałam się zbyt długo zastanawiać - "Gwiazd naszych wina" zajęło ogromną część mojego serca. Uwielbiam tę książkę i zdecydowanie to najlepsza lektura, na jaką trafiłam w tym roku. Dalej mamy "Mechaniczną księżniczkę" Cassandry Clare. Uwielbiam zarówno "Diabelskie maszyny", jak i "Dary anioła". Muszę jednak zaznaczyć, że brałam pod uwagę jedynie pierwsze wydania, więc cała reszta książek o Nocnych Łowcach została zdyskwalifikowana. Ostatnie miejsce na podium zajmuje "Tak blisko..." Tammary Webber. Ta pozycja zasłużyłam dodatkowo na miano największego zaskoczenia 2013 roku - spodziewałam się zwykłego obyczajowego czytadła, a dostałam naprawdę cudowną lekturę! "Król Kruków" zajmujący IV miejsce utwierdził mnie w przekonaniu, że Maggie Stiefvater na zawsze pozostanie jedną z moich ulubionych autorek. "Alicja w Krainie czarów" to z kolei dowód, że nawet pod najbardziej dziwacznym tytułem możemy znaleźć wyborną lekturę, a "Piąta fala" przekonała mnie, że science fiction może mi się spodobać. Na VIII miejscu znalazła się kolejna powieść Johna Greena, "Szukając Alaski", co pewnie nikogo nie dziwi. A gdzie "Papierowe miasta"? Z przykrością muszę przyznać, że jeszcze nie zaopatrzyłam się w ten tytuł. Dalej mamy "O krok za daleko" - cudowną opowieść, dokładnie taka, jakiej się spodziewałam. Jestem na etapie wypatrywania kolejnej część. Ostanie dwa miejsca zajęły "Wybrani" oraz "Dziedzictwo" - po prostu nie byłam w stanie zdecydować się, którą z części lubię bardziej. Już nie mogę się doczekać "Zagrożonych" - na szczęście wychodzą tydzień przed moimi urodzinami :)

Najgorsze książki 2013 roku

Choć w 2013 roku trafiłam na mnóstwo cudownych lektur, niektóre tytuły po prostu mnie rozczarowały. Na szczęście - nie uzbierało się ich 10. W większości książek, nawet tych nieco słabszych, udało mi się znaleźć jakieś zalety i nie miałam serca umieszczać ich w tym niechlubnym rankingu. Niestety, nie zawsze się to udało. "Przeznaczeni. Moc żywiołów" to jedyna książka, która w moim odczuciu zasłużyła na najniższą możliwą ocenę - 1/10. Zazwyczaj porzucam książki, których nie widzę absolutnie żadnych plusów - tak było choćby z "Dotykiem Crossa". Przy "Mocy żywiołów" nie było jednak czego porzucać - książka liczy ledwie ponad 100 stron... Na II i III miejscu znaleźli się "Ciemnorodni" oraz "Dziwni". Szczerze mówiąc, wszystkie trzy książki są po prostu słabe i ciężko było mi je ustawić w kolejności. "Błękit i mrok" to książka na dużo wyższym poziomie niż trzy poprzednie, ale w dalszym ciągu bardzo schematyczna, przewidywalna i po prostu nudna. "Wszechświaty" to dla mnie największe rozczarowanie. Spodziewałam się cudownej lektury, a dostałam ledwie średnią w pięknej oprawie. Podobna sytuacja miała miejsce z "Spojrzeniem Elfa".

Zgadzacie się z moimi wyborami? Jak przedstawiałoby się Wasze zestawienie?

16 komentarzy:

  1. Zgadzam się co do Wybranych, reszty nie czytałam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się co do Gwiazd naszych wina. Zdecydowanie jedna z lepszych książek jakie przeczytałam w minionym roku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Mnie "Wszechświaty" nie rozczarowały, ale w przypadku Greena zgadzam się w 200%

    OdpowiedzUsuń
  4. Z większością się zgadzam. :) Ja też na pierwszym postawiłabym na GNW. A dla mnie najsłabsza to Morza Szept i Olśnienie.

    OdpowiedzUsuń
  5. Zauważyłam, że prawie wszyscy blogerzy dają Greena na pierwszy miejscu. ;p

    OdpowiedzUsuń
  6. Gratuluję pięknych wyników :). 111 książek to naprawdę wiele. Niestety, 2013 był dla mnie słabym rokiem z wielu powodów, więc wypadam dużo gorzej, jednak mam nadzieję, że 2014 będzie owocny :).

    OdpowiedzUsuń
  7. bardzo ładny wynik - mi udało się przeczytać tylko o 8 więcej niż ty 119), i też jestem zadowolona z wyniku. Dziedzictwo i Wybrani - tak też uważam za super pozycje. Te co uznałaś za najgorsze - jeszcze żadnej nie miałam okazji przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Aż 111 książek? No pięknie! :*
    Wybranych nie miałam okazji jeszcze przeczytać, ale wszystko jest w planach ;)
    Świetnie posumowałaś swój rok ;)
    Pozdrawiam :3

    OdpowiedzUsuń
  9. I tak to dziwnie wyszło, że nie znam żadnego z tytułów najlepiej przez ciebie ocenionych książek jak również i tych z najgorszych. Z rozczarowań to słyszałam jedynie o "Wszechświatach".

    Ogólnie z tytułów wymienionych to mam jedynie ochotę na Greena.

    A nie mam pojęcia co ty chcesz do swego wyniku, jest bardzo dobry.

    OdpowiedzUsuń
  10. 111 książek to mało? Ja mam tylko 79 :D więc no... A co do rankingów... Nie podzielam Twojego zachwytu jeśli chodzi o książki Johna Greena... Jakoś nie pasują mi na półkę "wybitne". Wzruszające i owszem, ale nie wybitne... Za "ciemnorodnych" chce się wziąć, więc mina mi trochę zrzedła, kiedy zobaczyłam ich wśród rozczarowań, ale mimo to po nich sięgnę :3 i gratuluję wyniku, bo chyba o tym zapomniałam :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mamy bardzo podobny gust ;) Mnie też rozczarowały wszechświaty... Co prawda nie aż tak bardzo jak Ciebie ale spodziewałam się czegoś lepszego po tych wszystkich wyróżnieniach...
    Innych z działu "najgorsze" nie miałam "przyjemności czytać. Na szczęście :P
    Za to, również na szczęście, mam wiele z działu "Najlepsze" ;)

    Pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Niestety nie mogę się z Tobą zgodzić, bo nie przeczytałam żadnej z wymienionych ;( Niezły wynik ...111 łaaa... ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. 111 w moim przeliczniku to chyba nie jest mało. :) Bardzo chciałbym przeczytać "Gwiazd naszych wina". :)

    OdpowiedzUsuń
  14. "Gwiazd naszych wina" znajduje się w każdym podsumowaniu - czy tylko ja jeszcze nie przeczytałem tej książki? Koniecznie muszę to nadrobić w tym roku!
    Pozdrawiam!
    Polaris

    OdpowiedzUsuń
  15. Żadnej książki z Twoich wyborów jeszcze nie przeczytałam, więc nie jestem w stanie się wypowiedzieć, ale dobrze że polecasz i przestrzegasz :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Jestem strasznie do tyłu z czytaniem nowych książek, bo żadnej z wyżej wymienionych nie czytałam :) Za to chętnie sięgnę po te, które polecasz :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...