piątek, 25 stycznia 2013

Recenzja: "Dotyk" Jus Accardo

źródło
Tytuł: Dotyk
Autorka: Jus Accardo
Wydawnictwo: Dreams
Stron: 344
Seria: Denazen, tom I

"Pewnego dnia tajemniczy chłopak po upadku z nadrzecznego wału ląduje u stóp Deznee Cross, szalonej 17-letniej miłośniczki mocnych wrażeń. Dziewczyna uznaje to za świetną okazję, żeby wkurzyć ojca i sprowadza błękitnookiego przystojniaka do domu.
Jednak nie wszystko jest z nim w porządku. Kale zachowuje się na tyle dziwnie, że nawet Deznee zaczyna coś podejrzewać. Okazuje się, że chłopak był więziony przez Denazen Corporation, organizację, która wykorzystuje ludzi o specjalnych umiejętnościach jako broń. A umiejętności Kale'a są wyjątkowo niebezpieczne – jego dotyk zabija..." http://www.dreamswydawnictwo.pl/

Deznee to troszkę rozpuszczona, znudzona życiem nastolatka. Potrzebuje silnych wrażeń - skoki z dachu, czy całonocne imprezowanie mają jej tych wrażeń dostarczać. A jeśli dodatkowo uda jej się wkurzyć ojca, tym lepiej - w końcu zdenerwowanie to też jakaś forma poświęcania uwagi. Tak więc nasza bohaterka to prowadząca bujne życie towarzyskie, nierozsądna buntowniczka. Wracając z jednej z takich imprez (oczywiście sama, w środku nocy, przez las...) spotyka Kale'a, który... zabiera jej buty. Jako, że kompletnie nieznajomy chłopak, przyprowadzony do domu o 1.00 w nocy, jest w stanie zagwarantować stuprocentową uwagę taty, decyduje się nakarmić go we własnej kuchni. Jednak Kale zachowuje się dziwnie - zbyt dziwnie, a kiedy dochodzi do spotkania z ojcem dziewczyny, sprawy przybierają nieoczekiwany obrót...

Jako, że uwielbiam romanse paranormalne ( i wcale się tego nie wstydzę), sięgnięcie po "Dotyk" było tylko kwestią czasu. Jednak opis zainteresował mnie do tego stopnia, że zdecydowałam się zrobić to możliwie najszybciej. Skończyło się na tym, że książka dotarła do mnie kilka dni po premierze (póki co, do kupienia tylko na stronie wydawnictwa), a do tego rzuciłam wszystko inne, żeby tylko ją przeczytać i... nie odłożyłam, dopóki nie skończyłam.

W "Dotyku" zderzają się ze sobą dwa odmienne charaktery, jednak nie wygląda to tak, jak to ma miejsce zazwyczaj. Tutaj mamy do czynienia ze "złą dziewczyną" i kompletnie nieświadomym chłopakiem. Deznee to bardzo specyficzna bohaterka. Nosząca czarne pasemka na blond włosach i często bardzo skąpe ciuszki. Tak stara się skupić na sobie uwagę taty, że potrafi rozpuścić plotki na własny temat. Owszem, bywała irytująca, ale dokładnie takie są nastolatki i to właśnie dodawało jej realizmu. Im bardziej zagłębiałam się w lekturę, tym bardziej lubiłam tę bohaterkę. Jak łatwo się domyślić, to nieco zagubiona dziewczyna, potrzebująca miłości.

źródło
Co do Kale'a, muszę Wam się przyznać: jestem w nim kompletnie zakochana! Chłopak odizolowany od prawdziwego życia, przy każdej okazji rozbrajał mnie na łopatki. Ma w sobie taką dziecięcą ciekawość świata i dziecinne postrzeganie dobra i zła przez co jest niesamowicie ujmujący i przeuroczy. Zazwyczaj lubuję się w książkowych "złych chłopcach", jednak Kale całkowicie skradł moje serce. Przypominał mi nieco bohatera serialu "Kyle XY", który również żył w izolacji, po czym próbował odnaleźć się w społeczeństwie. Nie widzę natomiast zbyt wiele podobieństwa (na szczęście!), między tą książką, a "Dotykiem Julii", choć spodziewałam się bliźniaczych powieści.

Wątek miłosny jest niewątpliwie największym atutem powieści. Jest niewymuszony i naturalny, jednak nie zajmuje całej książki. W "Dotyku" dzieje się dużo - poznajemy zupełnie nowy świat, ludzi o niesamowitych zdolnościach, oraz tajemniczą organizację Denazen. Nie zabrakło również scen walki, dzięki czemu każdy znajdzie tu coś dla siebie.

"Dotyk" jest świetną powieścią. Poleciłabym go zarówno miłośnikom paranormal romance, jak i wielbicielom popularnych ostatnio antyutopii, ponieważ i oni znajdą tutaj coś dla siebie. To zdecydowanie jedna z najciekawszych propozycji tej zimy, zarówno dla młodzieży, jak i dla starszych czytelników! Ja już nie mogę się doczekać kontynuacji.

Ocena: 8,5/10

Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:

17 komentarzy:

  1. Muszę koniecznie przeczytać.

    OdpowiedzUsuń
  2. Dałam bardzo podobną ocenę (tylko bez tej połówki). :D Ja też nie mogę się doczekać kontynuacji i mam nadzieję, że wydawnictwo nie będzie nam kazało zbyt długo na nią czekać. :3

    OdpowiedzUsuń
  3. Cały czas pojawiają się nowe recenzje Dotyku, a ja nadal się waham i waham... Ten wątek miłosny mnie odstrasza, ale antyutopia przyciąga. Nie czytałam Dotyku Julii, ale podobno słabe i nie mam lektury w planach. A sam Dotyk może kiedyś zawita na mojej półce, ale poczekam może trochę, aż minie szał na ten tytuł:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam coraz większą ochotę na tę książkę. Obawiałam się, że będzie zbyt podobna do "Dotyku Julii", ale cieszę się, że tak nie jest, bo choć nie czytałam żadnej z tych książek, to do "Dotyku Julii" zupełnie mnie nie ciągnie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Koniecznie muszę mieć! Zapowiada się baaaardzo ciekawie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Tyle pozytywów o niej się ostatnio naczytałam... Dlatego jak się ogarnę ze swoim stosikiem to sobie ją pożyczę;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Dużo osób bardzo pozytywnie pisze o tej powieści i mimo że ten pomysł po "Dotyku Julii" nieco mnie przeraża, wszyscy dają do zrozumienia, że toto jest dużo lepsze, więc na pewno kiedyś po "Dotyk" sięgnę. Mam nadzieję, że i mnie się spodoba. :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ju po pierwszej przeczytanej recenzji spodobała mi się ta książka. Chętnie ją przeczytam. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dałam podobną ocenę, bardzo mi się książka podoba ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Jak widać, książka szybko zdobywa kolejnych fanów. Chętnie po nią sięgnę, jeśli będę miała okazję ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Ale to już byłoo... chciałoby się zaśpiewać. Mimo tego i tak marzy mi się ta książka :)

    OdpowiedzUsuń
  12. czytałam, czytałam i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Książka zapowiada się naprawdę ciekawie, mimo, iż tematyka nie jest nam obca. Bardzo fajna recenzja, zachęciłaś mnie :)
    Dodaję Twojego bloga do linków ;3

    OdpowiedzUsuń
  14. No to kolejna książka, na którą mam chrapkę, ale której niestety długo jeszcze nie będę mogła przeczytać ;)

    P.S.Zagłosujesz na mój blog w konkursie na Blog Roku 2012. Wyślij SMS o treści E00290 na numer 7122 koszt 1.23 zł ! Zebrane pieniądze idą na cele charytatywne ;) mój blog to http://essenality.blogspot.com Z góry dziękuję za pomoc ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. książka wydaje się baaardzo ciekawa :D cieszę się, że o niej wspomniałaś, bo pewnie inaczej minęłoby jeszcze dużo czasu, zanim bym ją odkryła. i w końcu dobrze przetłumaczony tytuł ;p

    zapraszam do mnie, nowy blog! nuklearnysen.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  16. Książka dosłownie za mną chodzi :P od kiedy ukazały się jej zapowiedzi :D Już nie mogę się doczekać kiedy wpadnie w moje ręce :D

    OdpowiedzUsuń
  17. Z niecierpliwością oczekuję kontynuacji. Tak się zawzięłam na ową książkę, że przeczytałam ją w jeden dzień. Doświadczyła mi wiele emocji.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...