![]() |
źródło |
Autor: Rebecca Donovan
Seria: Oddechy, tom: II
Wydawnictwo: Feeria
Stron: 544
"Druga część bestsellerowej serii „Oddechy”
Emma przetrwała dramatyczną noc w domu swojej ciotki, ale niewiele z
niej pamięta. Obudziła się w szpitalnym łóżku, w koszmarnym stanie.
Odbył się proces sądowy, w którym na szczęście nie musiała uczestniczyć.
Teraz Carol nie może już zrobić jej nic złego, ale wysoką ceną za to
jest utrata kontaktu z Laylą i Jackiem.
Emma wróciła do szkoły i na boisko, i stara się po prostu prowadzić
zwyczajne życie nastolatki, z wierną Sarą i oddanym Evanem u boku. Nie
jest to jednak łatwe – wciąż budzi się zlana potem po koszmarnych snach,
a na ulicach prześladują ciekawskie spojrzenia. Gdy decyduje się
zamieszkać ze swoją matką, sytuacja jeszcze bardziej się komplikuje. Tak
trudno oddychać, gdy trzeba radzić sobie z tak silnymi emocjami…" źródło
"Powód by oddychać" zaskoczył mnie mocnym i nieprzewidywalnym zakończeniem. Z westchnieniem ulgi przywitałam zapowiedź kolejnego tomu - przynajmniej najgorsze z możliwych zakończeń mogliśmy wykluczyć. Ucieszyła mnie również ilość stron - już poprzednia część była dość okazała, ale 544 zwiastowało istną ucztę czytelniczą i... nieprzespaną noc! Pozostaje tylko jedna kwestia - czy Rececce Donovan udało się utrzymać wysoki poziom?
Historia Emmy zdaje się być już kompletna. Lata horroru już się skończyły, a jej udało się przetrwać. Choć niełatwo jest się pozbierać, wszystko wskazuje na to, że do naszej bohaterki wreszcie uśmiechnie się szczęście. Mieszka w pięknym domu swojej najlepszej przyjaciółki, wolny czas dzieląc między nią, a swojego ukochanego chłopaka. Szczęście nie trwa jednak zbyt długo - koszmary Emmy szybko stają się czymś więcej niż wspomnieniami.
Muszę przyznać, że obawiałam się, że ta historia po prostu nie wypali. Na szczęście, autorka postanowiła nie ciągnąć wątku Carol. Bardzo ucieszył mnie ten fakt, ponieważ (choć uważam wątek za udany) przeciąganie go na kolejne 500 stron odebrałoby powieści realizm. Co więc jest powodem, że Emma "oddycha z trudem"? Toksyczne środowisku, w którym bez przerwy ląduje, starając się znaleźć własne miejsce, jednocześnie próbując nie być ciężarem dla przyjaciół. Jednak to, co przytrafia się jej tym razem było dla mnie ogromnym zaskoczeniem. Na tym jednak skończę opis losów nastolatki. Jeśli chcecie wiedzieć, co przytrafiło się dziewczynie musicie sięgnąć po powieść.
Choć Emma nieco irytowała mnie swoją biernością coraz bardziej ją lubię. Najbliżsi zgotowali jej los, którego nawet nie jest w stanie sobie wyobrazić, więc nie mogę oceniać jej zachowania. Jedno jest pewne - nawet najcudowniejszy chłopak i najcieplejsza przyjaciółka nie zrekompensują cierpienia, którego doświadczyła. Co więcej, bohaterka stopniowo okrywa swoją przeszłość i dowiaduje się kim jest jej rodzina.
"Oddychając z trudem" to książka naładowana emocjami. W poprzedniej części wszytko było oczywiste. Tutaj natomiast z niecierpliwością oczekujemy momentu, w którym zdarzy się coś złego. Co i kiedy? Tego nie wiemy. Jednak napięcie jest tak odczuwalne, że po prostu jesteśmy pewni katastrofy, która wisi w powietrzu. Ta powieść to z pewność udana kontynuacja, a może nawet lepsza książka niż I tom... Jedno jest pewne - musicie ją przeczytać!
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:
Mam głebokie wrażenie, że tylko mi ta seria nie przypadła do gustu :/. Wszyscy wychwalają, ale ja jakoś nie mogę się przekonać, by sięgnąć po tom drugi...
OdpowiedzUsuńDrugastronaksiazek.blogspot.com
O tej książce mówi się w samych superlatywach. Koniecznie muszę przeczytać.
OdpowiedzUsuńTo naprawdę niezwykła kontynuacja:)
OdpowiedzUsuńNie mogę doczekać się, aż przeczytam obie części...
OdpowiedzUsuńPo tylu pozytywnych opiniach i recenzjach na temat tej serii grzechem by było nie sięgnąć chociaż po pierwszą część :)
OdpowiedzUsuńnamalowac-swiat-slowami.blogspot.com
Koniecznie muszę dopaść tom pierwszy, w swoje ręce. Ta trylogia intryguje mnie coraz bardziej.
OdpowiedzUsuńJestem bardzo ciekawa tej powieści, zwłaszcza, że niedawno skończyłam "Powód by oddychać" :D
OdpowiedzUsuń