niedziela, 31 stycznia 2016

"Kołysanka" Sarah Dessen

źródło
Tytuł: Kołysanka
Autor: Sarah Dessen
Wydawnictwo: Harper Collins
Stron: 304

"Nic nie wychodzi Remy tak dobrze, jak zrywanie. Rzesza jej byłych chłopaków na pewno by się z tym zgodziła. Trudno ją za to winić, najwyraźniej odziedziczyła tę skłonność w genach. Jej matka, pisarka, właśnie wychodzi za mąż po raz piąty. A ojciec, muzyk, zniknął z jej życia, zanim się urodziła. Jedyną pamiątką po nim jest ckliwy hit Kołysanka, którą dla niej napisał.
Dexter, nowy chłopak Remy, jest jej kompletnym przeciwieństwem. Oderwany od ziemi, niezorganizowany, niepoprawny optymista. Zanim zacznie jej na nim zależeć, Remy musi zrobić to, co umie najlepiej – odejść." źródło


Czytam praktycznie każde New Adult, jakie ukazuje się na rynku. Jedne są lepsze, inne słabsze, ale tak jest przecież z każdym gatunkiem. NA lubię przede wszystkim za uniwersalność - w powieściach młodzieżowych drażnią mnie niedojrzałe bohaterki, z kolei te, które spotykamy w literaturze kobiecej to najczęściej kobiety po 30, które "zaczynają od nowa". Dwudziestolatki są najbardziej zróżnicowane - równie dobrze możemy spotkać studentkę, czy dziewczynę, która właśnie rozpoczyna karierę, jak i te po przejściach.

Remy niedawno skończyła liceum, jednak ma już całkiem spory bagaż doświadczeń. Sama przeżyła więcej niż kilka związków, jednak to nie wszystko. Do dziewczyny już dawno przylgnęła łatka "tej najbardziej odpowiedzialnej w rodzinie". Jej matka to artystka-lekkoduch. Pisze romanse, a i ona sama nie ucieka od miłości. Wręcz przeciwnie. Remy planuje bowiem właśnie ślub swojej rodzicielki po raz piąty (i jak podejrzewa - nie ostatni). Nasza bohaterka robi jednak wszystko, aby nie pójść w ślady matki. Nie unika związków, wręcz przeciwnie, jednak kiedy tylko sprawy przyjmą poważniejszy obrót, bierze nogi za pas.

Dexter nie mógłby bardziej się różnić od Remy. Jest niezorganizowanym bałaganiarzem z bardzo niepewnym planem na życie. A mimo to nasza bohaterka, po licznych próbach chłopaka wreszcie zaczyna się z nim spotykać. O dziwo, mimo różnic, związek tej dwójki całkiem nieźle się sprawdza. Jednak nadchodzi moment, kiedy dziewczyna zaczyna się angażować i wtedy, jak to zwykle robi, musi odejść.

"Kołysanka" to bardzo przyjemna historia. Może nie ma tutaj tajemnic kryminalnych, czy wstrząsających przeżyć z przeszłości, do jakich przyzwyczaili nas autorzy NA, jednak nasi bohaterowie również nie mają w życiu lekko. Akcja toczy się przede wszystkim wokół Remy, która ma obsesję na punkcie kontroli i robi wszystko, aby nie powtórzyć błędów matki, która na pierwszym miejscu stawia miłość i bardzo szybko się angażuje. Remy stara się być odpowiedzialna, jednak z drugiej strony, kiedy traci kontrolę, to na całego. Równie ciekawą postacią jest Dexter. W przeciwieństwie do większości bohaterów, których spotykamy, nie jest ani bogaty, ani mroczy. To wesoły, roztrzepany chłopak. Właśnie dzięki niemu "Kołysanka" niejednokrotnie rozbawiła mnie do łez.

Oprócz dwójki głównych charakterów mamy tutaj całą masę postaci, a każda z nich ma swoje problemy. Brat Remy, który zaliczył pobyt w więzieniu, właśnie związał się z perfekcyjną dziewczyną i robi wszystko, żeby sprostać jej wymaganiom. Z kolei przyjaciółki głównej bohaterki niedawno skończyły szkołę i są przerażone następnym krokiem. Koledzy Dextera to początkujący muzycy, więc nietrudno się domyślić, że nie tylko walczą z wiecznym brakiem pieniędzy, ale i robią wszystko, aby zaistnieć na scenie, a jednocześnie pozostać sobą.

Powieść Sarah Dessen to przyjemna historia, która zarówno wzrusza, jak i bawi. Nigdy nie domyśliłabym się, że autorka napisała tę powieść... 14 lat temu! Jak widać, niektóre tematy są ponadczasowe...

Ocena: 7/10

Za egzemplarz do recenzji serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://harpercollins.pl/



4 komentarze:

  1. Lubię czasami przeczytać takie lekkie książki myślę, że się na tą skuszę bo ja i główna bohaterka jesteśmy w podobnym wieku ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. No cóż, w Polsce jak zwykle pewne książki wychodzą bardzo "o czasie". Szkoda, że na naszą wersję trzeba było czekać 14 lat - wcześniej nie słyszałam o tej autorce, ale mam ochotę to zmienić :)

    Uściski,
    Tirindeth's

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę przyznać, że ja bardzo lubię New Adult, i tak jak ty uważam, że jedne są lepsze a inne gorsze. Tą książką jak najbardziej mnie zainteresowałaś. Czasami potrzebujemy takiej niby prostej historii, która może nas zaskoczyć. Jest to dobry sposób na oderwanie się od książek z zabójstwami czy z fantastyką. Także po tą książkę jak najbardziej sięgnę :)
    Pozdrawiam
    czas-dla-ksiazek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Widziałam tę książkę w zapowiedziach, jednak nie wzbudziła mojego zainteresowania. Może kiedyś jeszcze po nią sięgnę, tymczasowo nie mam na nią ochoty.
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...