Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Każdego dnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Każdego dnia. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 lutego 2016

"Pewnego dnia" David Levithan

źródło
Tytuł: Pewnego dnia
Autor: David Levithan 
Wydawnictwo: Dolnośląskie (Grupa Wydawnicza Publicat)  
Stron: 280

"Kontynuacja "Każdego dnia"

Kiedy Rhiannon spędza cudowny dzień ze swoim chłopakiem, który wreszcie jest taki, jakim go sobie wymarzyła, nie wie jeszcze, że w rzeczywistości to nie był Justin, ale A – szesnastolatek codziennie budzący się w ciele innej osoby.

Zakochany w Rhiannon A zrobi wszystko, żeby codzienna zmiana płci, wyglądu, charakteru i miejsca zamieszkania nie stanowiła przeszkody dla ich miłości. Tylko czy Rhiannon to wystarczy?
" źródło

"Każdego dnia" o pierwsza powieść napisana samodzielnie przez Davida Levithana, którą miałam okazję przeczytać. I choć nie autor nie zachwycił mnie aż tak mocno, jak Green (z którym jest dość często kojarzony), to i tak z przyjemnością przeczytam więcej jego powieści - oczywiście, jeżeli będą wydawane w Polsce. Okazja nadarzyła się szybko - na półkach księgarni pojawiła się drugą część "Każdego dnia", o tytule "Pewnego dnia". Co prawda, książka nie przedstawia dalszych wydarzeń, a akcja skupia się na historii, którą już znamy, tyle, że z innej perspektywy, jednak akurat w przypadku tej powieści, to całkiem niezły pomysł.

A wędrują między ciałami. Codziennie budzi się jako ktoś inny i stara się najlepiej jak może odgrywać swoją rolą. Wszystko zmienia się, gdy poznaje Rhinnon. Dziewczyna jest dla niego kotwicą - pierwszy raz w życiu, każdego dnia ma jakiś punkt zaczepieni. Wie, kogo chciałby spotkać  i gdzie chciałby się znaleźć kolejnego dnia.

Rhinnon kocha Justina, choć czasami można pomyśleć, ze go nienawidzi. Czasami ją ignoruje, czasami jest po prostu wredny, ale bohaterka za wszelką cenę chce pamiętać tylko te dobre chwile i kurczowo się ich trzyma. I wreszcie nadchodzi idealny dzień. Taki, który zostaje w pamięci na bardzo długo. Justin jest cudowny, spełnia życzenie Rhinnon bez mrugnięcia okiem i wreszcie zdaje się jej słuchać. Tyle, że to nie Justin, a A, który właśnie tego dnia trafił w ciało krnąbrnego nastolatka. Rhinnon nie jest jedyną osobą, która nie zapomni tego popołudnia - A jest w stanie postawić wszystko na jedną kartę, nawet jeżeli będzie to oznaczało wyjawienie tajemnicy, którą nie dzielił się z nikim przez całe życie...

Naprawdę rzadko sięgam po powieści opowiedziane na nowo, przez drugiego z głównych bohaterów. Jednak, jak już wspomniałam, w przypadku "Pewnego dnia" to naprawdę strzał w dziesiątkę. Po pierwsze dlatego, że pierwsza połowa historii wygląda zupełnie inaczej z różnych punktów widzenia. A wciela się w różne życia i za wszelką cenę chce dotrzeć do dziewczyny, która skradła jego serce. Ona z kolei nie ma o niczym zielonego pojęcia - w jej odczuciu nie spotyka ciągle A, a różne, coraz to nowe osoby. Po drugie, czytelnika od początku intryguje toksyczny związek Rhinnon i Justina. Teraz wreszcie możemy dowiedzieć się, co tak naprawdę widzi ta sympatyczna dziewczyna w gburowatym rówieśniku.

O dziwo, nie nudziłam się czytając tę część historii. Mimo, że nie minęło zbyt wiele czasu, od kiedy w moich rękach trzymałam pierwszy tom, a wydarzenia pamiętałam dość dobrze, "Pewnego dnia" mnie wciągnęło i bardzo miło spędziłam czas z tą powieścią. Momentami wydawało mi się nawet, że książka jest nieco lepsza od poprzedniczki, choć sama nie jestem w stanie określić dlaczego. Może autor z czasem staje się coraz lepszym pisarzem i chodzi warsztat? A może po prostu wolę powieści, których pierwsze skrzypce gra dziewczyna. 

Jeżeli czytaliście i polubiliście "Pewnego dnia", śmiało sięgajcie i po tę część. A może ktoś z Was ma serię dopiero w planach i postanowi rozpocząć lekturę na odwrót - najpierw I, a potem II tom? Z pewnością byłoby to ciekawe doświadczeni!

Ocena: 7/10 
Za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat!
www.publicat.pl

sobota, 9 stycznia 2016

"Każdego dnia" David Levithan

źródło
Tytuł: Każdego dnia
Autor: David Levithan 
Wydawnictwo: Dolnośląskie (Grupa Wydawnicza Publicat)  
Stron: 264

"Każdego dnia w innym ciele i w innym życiu
Każdego dnia zakochany w tej samej dziewczynie

Każdego dnia tak samo – bez ostrzeżenia – A nie wie, kim dzisiaj będzie i gdzie się znajdzie. A pogodził się ze swoim wyjątkowym losem, ustalił nawet zasady, których stara się przestrzegać: Nie angażować się. Nie rzucać się w oczy. Nie mieszać w cudzym życiu.
Aż do pewnego poranka, kiedy A budzi się w ciele Justina i poznaje jego dziewczynę, Rhiannon. Od tej chwili przestają obowiązywać wszelkie zasady, bowiem A wreszcie znalazł kogoś, z kim pragnie być – kazdego dnia, bez wyjątku.
" źródło

David Levithan kojarzy mi się (jak pewnie większości z Was) z Johnem Greenem. Pierwsze spotkanie z autorem przeżyłam właśnie przy lekturze duetu tej dwójki - "Will Grayson, Will Grayson" to książka bardzo kontrowersyjna, jednak moim zdanie zdecydowanie udana. Wspólna powieść to jednak nie jedyna rzecz, która łączy tych dwóch pisarzy. Obaj cechują się niekonwencjonalnym poczuciem humoru i ciętym językiem. Bardzo ucieszyła mnie więc wiadomość, że wreszcie będę miała okazję przeczytać książkę napisaną w 100% przez Davida Levithana.

A nie wie kim jest naprawdę, wie jedynie kim jest dziś. Kim będzie jutro? Może nastoletnią królową popularności, a może zakompleksionym nerdem? Nie ma pojęcia, dlaczego tak się dzieje, ale robi co może, aby się dostosować. Ludzie, którymi się staje mają przecież swoje (mniej lub bardziej) poukładane życie. A nie wiem, jak zachowują się na co dzień, jednak stara się nie namieszać. Do czasu, kiedy (jako Justin) poznaje Rhiannon, dla której jest gotów złamać wszystkie swoje zasady... 

Muszę przyznać, że czytając opis tej powieści najwyraźniej nie zrobiłam tego wystarczająco uważnie lub po prostu co nieco dopowiedziałam. Mówiąc krótko - założyłam, że będzie to historia chłopaka, cierpiącego na osobowość mnogą. Nie wiem, skąd ten pomysł, jednak, kiedy wreszcie rozpoczęłam lekturę, szybko zdałam sobie sprawę, że jestem w kompletnym błędzie. Główny bohater DOSŁOWNIE budzi się codziennie w innym ciele. Pamięta co zdarzyło się wcześniej, a jednocześnie wie, jako kto obudził się w tej chwili. 

Może pokochacie "Każdego dnia", a może znienawidzicie, ale jedno jest pewne - tej historii nie można odmówić oryginalności. David Levithan w konkursie na najbardziej wyjątkowy pomysł bije na głowę wszystkich innych. Ciężko nawet zaklasyfikować tę książkę, jak jakikolwiek z gatunków literackich. Z jednej strony, możemy stwierdzić, że to fantastyka - w końcu podróż między ciałami innych osób nie jest czymś, co przydarza się każdemu z nas. Z drugiej jednak, powieść jest naładowana emocjami i codziennymi problemami, mniej lub bardziej nietypowymi. 

Historia A ma jeszcze jednak ogromny plus - jest piekielnie wciągająca. Może nie powala na kolana tak, jak niektóre książki wspomnianego już wcześniej Greena, jednak jego fani z pewnością nie będą zawiedzeni. Levithan pisze naprawdę dobrze, strony znikają niepostrzeżenie, a fabuła naprawdę zaskakuje. Cieszę się, że wreszcie miałam okazję poznać samodzielną twórczość Davida Levithana i z przyjemnością sięgnę po kontynuację tej powieści - już nie mogę się doczekać!

Ocena: 7/10 

Za książkę serdecznie dziękuję Grupie Wydawniczej Publicat!
www.publicat.pl

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...