niedziela, 5 lutego 2017

"Sama się prosiła" Louise O'Neill

źródło
Tytuł: Sama się prosiła
Autor: Louise O'Neill
Wydawnictwo:  Feeria 
Stron: 344

"Początek lata w małym irlandzkim miasteczku. Emma O'Donovan, piękna i nieustraszona osiemnastolatka, idzie z przyjaciółkami na imprezę. Są na niej wszyscy, a ich oczy są zwrócone na nią.
Następnego dnia rano rodzice znajdują ją nieprzytomną na progu domu. Krwawi, jest brudna i zdezorientowana. Co gorsza, nie pamięta, co stało się poprzedniego wieczoru. Wie tylko tyle, że nikt nie odpowiada na jej esemesy. W szkole ludzie odwracają się od niej i szepczą za jej plecami. Nic nie pamięta z imprezy, ale ktoś wstawił na Facebooka jej zdjęcia. Zdjęcia, których nigdy nie zapomni. 
Teraz w oczach wszystkich jest łatwa. Jest niczym.
Zdjęcia idą w świat. Rozpoczyna się dochodzenie, które prowadzi do podziałów w społeczności. Pojawiają się media, ludzie opowiadają się po różnych stronach, nagle każdy ma o niej coś do powiedzenia. 
Mocna historia o tym, jak strasznym, piętnującym i zawstydzającym doświadczeniem jest gwałt.
Brytyjski bestseller i książka roku 2015 w Irlandii." źródło
 
Jestem przekonana, że nie polubiłabym Emmy. Głowę nosi za wysoko, a jej życiowe priorytety pozostawiają wiele do życzenia. Mówiąc w skrócie: świat tej dziewczyny kręci się wokół koleżanek, imprez i wyglądu. Dziewczyny chodzą na spotkania ze znajomymi w niestosowanie krótkich sukienkach, piją na umór, a potem sypiają z kolegami, do których nawet nic nie czują. Ale to wcale nie znaczy, że z Emmą i jej koleżankami można zrobić co się chce...
 
Kiedy poznajemy bliżej główną bohaterkę szybko okazuje się, że wszystko ma swoje powody. Emma cieszy się, że jest najładniejsza wśród swoich koleżanek tylko dlatego, że myśli, iż to jedyne co ma do zaoferowania. Sypia z przypadkowymi kolegami, ponieważ uważa, że tylko tak zwróci na siebie uwagę. Pije zdecydowanie zbyt dużo, bo chce uchodzić za wyluzowaną i zwracać na siebie uwagę. Bo wbrew pozorom nasza bohaterka nie jest głupia, może jedynie zbyt naiwna. Nierzadko zdarza się jej podejmować złe decyzje, jednak nie można jej nie współczuć po tym wszystkim, co się wydarzyło.

"Sama się prosiła" przedstawia kontrowersyjną historię - i to chyba nie jest żadne zaskoczenie, bo powieści o gwałcie zawsze są kontrowersyjne. Nietypowym jest jednak fakt, w jaki sposób została przedstawiona główna bohaterka. To nie jest dziewczyna, którą (przynajmniej do pewnego momentu lubimy). Wręcz przeciwnie - autorka robi wszystko, żeby zrazić do niej czytelnika. Muszę przyznać, że Louise O"Neill bardzo zgrabnie nami manipuluje i zmusza abyśmy sami podjęli decyzję - czy dziewczyna taka jak Emma jest ofiarą. Moim zdaniem odpowiedź jest oczywista. Myślę, że książkę powinni przeczytać przede wszystkim Ci, którzy twierdzą, że młode dziewczyny, które wychodzą wieczorami na miasto same proszą się o gwałt - dla mnie nie ma większej głupoty niż to stwierdzenie.

Do pewnego momentu powieść jest naprawdę dziwna. W zasadzie możemy podzielić ją na dwie części - "przed" i "po". Na początku poznajemy Emmę i jej najlepsze przyjaciółki. Dziewczyny mają dziwne problemy, które lekko nużą, a z drugiej strony bohaterów jest tak wiele, że łatwo pogubić się w imionach. Część "po" jest zdecydowanie lepsza. Kiedy Emma zostaje zupełnie sama łezka kręci się w oku i nawet najbardziej sceptycznie nastawieni do tej bohaterki czytelnicy nie mogą pozostać obojętni.

Powieść Louise O'Neill to bardzo mocna książka. Z jednej strony jest skierowana do młodszych czytelników, nastolatków będących rówieśnikami Emmy. Z drugiej jednak Ci z Was, którzy mają nieco słabsze nerwy, powinni zastanowić się nad lekturą. Tragedia, która spotkała dziewczynę opisana jest w sposób bardzo sugestywny. Jeśli jednak zdecydujecie się na lekturę bardzo polecam Wam przeczytać ją od początku do końca, włącznie z notą od autorki na końcu. Dzięki temu, możecie być pewnie, że prawidłowo zrozumiecie zakończenie.

Ocena: 8/10
 
Za książkę serdecznie dziękuję wydawnictwu:
http://wydawnictwofeeria.pl
 

4 komentarze:

  1. Jestem ciekawa tej książki. :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie się w ogóle nie podobała! Źle skonstruowana, niedopracowana... liczyłam na coś mocnego, a było słabe.

    OdpowiedzUsuń
  3. Główna bohaterka niesamowicie mnie irytowało - tak samo jej rodzice. A zakończenie w ogóle rozwaliło mnie, bo oczekiwałam chociaż maleńkiego promyka nadziei dla czytelniczek, które też przeżyły gwałt.

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie przepadam za młodzieżówkami, jednak ta mnie zainteresowała ze względu na ciężką treść. Będę o niej pamiętać.

    Pozdrawiam!
    I Feel Only Apathy

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...